AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Bel Polipo


Czytano: 3430 razy

60%


Muzyka interesująca, zwłaszcza dla fanów melodyjnych dźwięków spod znaku „instrumentalny świat twojej wyobraźni”. Jest to coś na kształt lekkiego grania elektronicznego. Momentami przypomina mi poczynania Jean Michelle Jarre’a. Pierwszy utwór to jakby początek dziwnej bajki, opowiastki bez konkluzji...Drugi kawałek rozkręca ten album, i mnie...W sumie jest najlepszy. Trudno wypowiedzieć się o muzyce, która się nie rozwija. Przynajmniej słuchacz nie jest tego świadkiem. Każdy utwór to inna opowieść, przynajmniej takie wrażenie sprawia. Jednak tak naprawdę w każdym dzieje się to samo, ten sam temat przewija się podczas utworu. Kolejny instrumentalny- i ten sam wątek...Utwory po prostu są zbyt monotonne, nudne. Jakby były „nieśmiałe”. Nie chce być jednak niesprawiedliwa. Oświadczam, iż to nie jest to, co „tygryski lubią najbardziej”. Pomimo wszystko, jak już powiedziałam, całkiem niezły jest utwór drugi. Naprawdę interesujący. Ma w sobie coś intrygującego. Choć także się zapętla, to jednak w jego przypadku jest to całkowicie uzasadnione. Świetny motyw. Podobne wrażenia dostarcza numer czwarty. Ten dodatkowo się rozwija, przekształca, nie jest już taką prostą historyjką. Piąty także nie powinien przejść niezauważony. Jednak kolejne są zbyt jednolite, jakby można je było zmaterializować, to składałyby się tylko z jednej warstwy. Nie zapierają dechu. Dobrze, za dużo wymagam... Jednak one nawet nie przerywają rozmowy toczącej się w pokoju, tuż przy głośnikach, z której wydobywają się dźwięki Bel Polipo. Nikt nie zwraca na to uwagi! Przejdzie niezauważona...Chyba nie chce być tylko niemym tłem?
Autor:
Tłumacz: Nathashah
Data dodania: 2005-10-09 / Recenzje muzyki




Najnowsze komentarze: