AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Dark Sounds Festival 2016


Czytano: 2792 razy


Katalog plików:

Wykonawca:

Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

W sobotę 25 czerwca 2016 mieliśmy w Poznaniu przyjemność gościć pierwszą edycję Dark Sounds Festival. Organizatorzy tego wydarzenia, SynthNoir Booking & Promotion & Dark Asylum Team, dołożyli wszelkich starań, aby Dark Sounds Festival wypadł jak najlepiej, i tak też się stało. Wśród zespołów, które wystąpiły tego wieczoru w klubie Eskulap, znalazły się: Dark Side Eons, Mondträume, Electro Spectre i Covenant.
Na początku zgromadzonych do intensywnej zabawy zgrzewał DJ James (Back to the Violator/Warszawa), który grał muzykę z lat 80-tych. Wśród kawałków zagranych podczas jego setu nie zabrakło takich przebojów jak: Depeche Mode "Just Can't Get Enough", Yazoo "Don't Go", Visage "Fade To Grey", The Cure "Love Song". Jednak pożegnalnym utworem było U2 "With Or Without You".      
 
Pierwszym zespołem grającym tego wieczoru był polski Dark Side Eons, który niedawno wygrał pierwsze miejsce w eliminacjach konkursu na występ na austriackim Schattenwelt Festival. Duet ten tworzą Leszek "Morph" Trzaska i Kasia "Moonskin" Trzaska. Zespół zaprezentował w mocnym stylu swoje brzmienie electro-industrial/electro-wave. Niezwykle oryginalny image i potężny początek koncertu w postaci "Eclipse", przyciągnęły pod scenę publiczność. Utwór tytułowy z płyty mającej ukazać się już na jesieni, będącej debiutem studyjnym tego duetu, zabrzmiał nieprawdopodobnie mocno. Złożoną elektronikę syntezatorów, raz po raz przecinały dźwięki majestatycznej gitary, wprawiające w drżenie audytorium. Po nim wybrzmiały kolejne ciężkie kawałki, wypełniające swoimi dźwiękami salę. Oddech można było złapać podczas zapowiedzi do "Ghosts" – wszyscy staniemy się kiedyś duchami…

Mondträume, hiszpański duet wystąpił w składzie Damasius Venys i Daniele Jaeger. Niestety ze względu na swój stan zdrowia, Pikotto Vond Mond nie mógł wziąć udziału w tym wydarzeniu. Wśród zagranych utworów nie zabrakło największych przebojów w postaci "Empty", "Life is Short", "Broken Wings i "Far From Pain". Damasius Venys przygotował również niespodziankę dla publiczności, w postaci prezentacji najnowszego kawałka "Free". Utwór ten zdobył gromki aplauz od audytorium. Balladowe melodie i mocne brzmienie syntezatorów, jakie znajdują się w repertuarze tej grupy, wprawiły w dobry nastrój zgromadzonych pod sceną.
 
Kolejny zespół jaki wystąpił w ten wieczór – Electro Spectre, od początku nie pozostawiał chwili na wytchnienie publiczności. Potężne bity i szybkie tempo poszczególnych utworów, zachęcały do jeszcze intensywniejszej zabawy. Niezwykły głos Alexandra Björneboe górował nad linią melodyczną grupy. "Beautiful Lies" wybrzmiał niezwykle pięknie. Melodyjne syntezatory i wokalistka, która wspierała intrygującym wokalem muzyków podczas koncertu, stworzyły wspaniały, niepowtarzalny klimat.
 
Kiedy poziom oczekiwania zaczął sięgać zenitu, a powoli wszyscy mniej lub bardziej po cichu szykowali się na gwiazdę tego festiwalu – Covenant, na scenie, witani głośnymi oklaskami zjawili się Eskil Simonsson, Joakim Montelius i Daniel Myer. Grupę po przylocie do Poznania czekała niemiła niespodzianka – okazało się, że Covenant przyleciał jednym samolotem, podczas gdy ich bagaże zostały wyekspediowane innym. Jednak nie zrażeni tym niefortunnym zrządzeniem losu, artyści byli niezwykle ciepło nastawieni. Kolejnym zaskoczeniem, tym razem dla publiczności, była nowa fryzura Eskila Simonsson’a, który tym razem występował ogolony na łyso. Sporo osób rozpoznało swojego idola dopiero po głosie.
W Eskulapie robiło się coraz bardziej gorąco, a artyści z Covenant dawali z siebie wszystko, udowadniając po raz kolejny swoją klasę i profesjonalizm. Publiczność przyjmowała kolejne utwory gromkimi wiwatami, szalejąc z muzykami w takt granych piosenek.
Wśród utworów jakie muzycy zagrali na Dark Sounds Festival nie zabrakło "Bullet", "Ignorance and Bliss", "Leaving Babylon" i "Last Dance". Każdy z kolejnych kawałków wzbudzał entuzjastyczne owacje.
Podczas występu Covenant, na scenie panowało dość ascetyczne oświetlenie, pozwalające dostrzec jedynie zarys sylwetek wykonawców. Oprócz tego atmosferę kreował dym, którego było całkiem sporo, a który tworzył wyjątkową więź między zespołem a fanami. Wyjątkiem był "Lightbringer" – podczas tego utworu na scenie zagościło nieco więcej światła, a w finale Daniel Myer wyszedł do publiczności, aby wspólnie z fanami krzyknąć "hej" do mikrofonu.
 
Po Covenant, dla wszystkich tych, którym wciąż jeszcze brakowało wrażeń ;) after party przygotował Alex Hunter (Dark Asylum Team/Łódź).
Autor:
Tłumacz: hellium
Data dodania: 2016-07-26 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: