AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
E-tropolis 2010


Czytano: 6973 razy


Wykonawca:

Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

Okolice berlińskiego nieczynnego już lotniska Tegel powitały nas skwarem, ale także pięknie pustym parkingiem pod komendą policji. Krótki spacer pod kompleks Columbia i po jak zwykle rzeczowej i fachowej odprawie na bramce - jesteśmy w środku w głównej hali. Pierwsze wrażenie - duuużo miejsca i ciepło. Nie zwlekając, skierowaliśmy się na dziedziniec pomiędzy obiema salami koncertowymi w celu dokonania zakupów napojów chłodzących oraz wyszabrowania cennych gadżetów na stoisku Black Rain powiązanych z Feindflug. W oczekiwaniu na rozpoczęcie koncertów spotkaliśmy parę znajomych osób z Polski i nie tylko.

Na początek wkroczyła ekipa z Patenbrigade: Wolff - stylizowani na robotników drogowych, z efektami specjalnymi w postaci szlifierek kątowych, grające typowe niemieckie lajtowe electro z przytupem, spotkali się z pozytywnym przyjęciem mimo wczesnej pory. Mam wrażenie, że coraz częściej będą spotykani na rożnych live eventach w Niemczech.



Setlista:
Unsere Patenbrigade
Stalinallee
Feind hört mit
Gefahrstoffe
Popmusik für Rohrleger
Schusswelchsel
Ostberliner Bauarbeiter
Abrissbude
Demokratischer Sektor

Kolejnym występem była już #1liga - KMFDM. Zebrali liczne grono charakterystycznych fanów pod sceną - zaczęli ostro - jak zwykle swoim hymnem-intro. Trochę pechowo, znów wokalista dość często był wyciszony, chyba jakieś kłopoty techniczne z jego groove boxem - ogólnie na wysokim poziomie, set z cyklu the best of.



Z racji wysokiej temp panującej w hali co jakiś czas trzeba było się ewakuować na dwór, po napoje oraz w celu towarzyskich spotkań w cieniu drugiej hali - Columbia Club. Tam też załapaliśmy się na kawałek występu Cyborg Attack - niestety średnio porywające wydarzenie, więc spędziliśmy tam tylko jakieś 5 minut, następnie kierując się na Leather Strip. Nie udało mi się dotychczas przekonać do materiału na płytach, więc byłem ciekaw jaki efekt wywrze na mnie LS w wersji live. Generalnie nadal mnie nie porywa ale wazne że gra to co lubi i nie udaje stania 'za parapetem' - robi solo projekt i sukcesywnie to realizuje, jak lubi.

Setlista:
1. Intro / My shadow is your home
2. Turmoil
3. Desert Storm
4. Hate me
5. Introvert
6. Japanese Bodies
7. Body Machine Body
8. Strap me down
9. Black Gold
10. Don’t tame your soul

Kolejnym wydarzeniem muzycznym dla mnie był koncert klasyka - DAF. Uczta dla EBM maniaków. Coż dodać - klasa sama w sobie, fajny koncert, wszyscy się pod sceną mooocno bujali w kotle, mniej wytrzymali zajęli (i my też) miejsca na obwodzie tego blitzkriegu, hekolitry wylanej na głowę wokalisty wody i hity będące klasykami imprez od lat.



Po tym koncercie niezbędna stała się regeneracja sił przed kolejnym wydarzeniem - występem na ktorym byliśmy - koncertem Feindfluga. Instalacje na scenie były jednoznaczne - linia frontu wschodniego. Karabiny maszynowe, umocnione pozycje obronne… pancerne… Zaczęło się ostro - niczego nie spodziewający się - stojący jakieś 15m od ceny - redaktor Altera gdy dopiero zaczynał się wkręcać w pierwsze takty - dostał centralnie w łeb drum-stickiem od drummera Feindfluga - do dziś wożę ją w aucie w charakterze schwartz-pamiątki. Doskonałe wizuale w klimatach militarnych, złowieszcze logo w płomieniach, wszystkie największe hity. Doskonałe i ciężkie jak but Wermachtu granie - jeden z najważniejszych momentów tego festiwalu.



Z racji zazębiania się koncertów w 3/4 występu FF ewakuowaliśmy się z hali do klubu na koncert wyczekiwanego Mind In A Box. Mimo moich obaw sala zapełniła się i panowie z Wiednia zaczęli swój magiczny spektakl. Twórczość MIAB to pomieszanie transu-electro-elektroniki 80s, a wszystko to okraszone niesamowitym wokalem live przepuszczonym przez elektroniczne vocodery i filtry - efekt niesamowity i jedyny w swoim rodzaju, słowami tego nie da się opisać. Szkoda że tylko niecała godzina - zabrakło nam wielu hitów, ale i to co było - rewelacja.



Po zakończeniu ich występu - wedle mnie najlepszego całego wieczoru - udaliśmy się na 2-gą część koncertu Combichrist. Wielu z Was już pewnie kiedyś ich spotkała live - nic się nie zmieniło - i to plus! Pełen profesjonalizm, energia emanująca ze sceny, nie wiadomo od kogo bardziej - od Andy'ego czy też od szalonych drummerów - i tak cały koncert - bez wytchnienia. Mimo, że już było gorąco - Combichrist jeszcze bardziej podgrzał atmosferę.



Setlista:
All Pain Is Gone
Rain Of Blood
Scarred
Electrohead
Without Emotions
Feed Your Anger
Get Your Body Beat
Blut Royale
Fuck That Shit
Are You Connected
This Shit Will Fuck You Up

Bis:
Shut Up & Swallow
What The Fuck Is Wrong With You

Po nich nadszedł czas na kolejną gwiazdę sceny - Covenant'a. Grają od ponad roku w nowym składzie - z Danielem Mayers'em (Destroid, Haujobb, Archiktekt), Zaczeli godnie - świetne aranżacje, Eskil w formie, Daniel szalał a nowe kompozycje doskonałe. Poźniej niestety Joakim 'zaniemógł', zapewne na skutek wchłoniętych wcześniej procentów, i niestety nastąpiły nieoczekiwane przerwy, zrobiło się 'rockanddrollowo' aczkolwiek oczekiwałem raczej electro i może lepiej nie wnikajmy dalej w ten temat.



Na koniec wystąpiło Hocico - ale o tym już napisze Wam dalej Dobermann - ponieważ w celu dobra wyższego współpodróżnych udałem się na z góry upatrzoną pozycję na parkingu w celu regeneracji sił przed podróżą za kółkiem po koncertach do Poznania.
Sam festiwal jako wydarzenie - świetnie zorganizowane - jak to zwykle bywa w Niemczech. Następna edycja we wrześniu 2011 - już warto rezerwować sobie weekend na tę okazję!

Hocico pokazało dokładnie to czego można było się po nich spodziewać - najwyższą klasę! Ponad godzinny set z największymi hitami z większości płyt zespołu plus nowa kompozycja z nadchodzącego albumu. Wspaniała strona audio została doskonale uzupełniona stroną wizualną - zarówno show jak i brudnymi, "harszowymi" wizualizacjami, które doskonale dopełniały cały występ. Jedyny minus koncertu to fakt że był za krótki!



Setlista:
1. Breathe Me Tonight - Intro
2. A Fatal Desire
3. Born To Be Hated
4. Spirals Of Time
5. Untold Blasphemies
6. Dog Eat Dog
7. Love Posing As A Prostitute
8. Bloodshed
9. About A Dead
10. Escape The Spell
11. Odio Bajo El Alma

Bis:

12. Forgotten Tears
13. Poltergeist

Strony:
Autor:
Tłumacz: murd
Data dodania: 2010-10-13 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: