AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Electrosexual - Fetish [ASFR]


Czytano: 1754 razy

80%


Jednym z bardziej interesujących seksualnych fetyszy jest ASFR (od alt.sex.fetish.robots, nazwy poświęconemu temu tematowi forum), którego obiekt stanowią humanoidalne roboty. Ludzie oddani podobnym fantazjom określają się jako technoseksualni - a nie ma projektu w muzycznym światku, którego nazwa, choćby poprzez analogię, nie kojarzyła się z tym bardziej niż Electrosexual. Stoi za nim francuski DJ Romain Frequency działający na rozległej berlińskiej scenie, który singlem "Fetish [ASFR]" udowadnia po raz kolejny (po entuzjastycznie przyjętym "Tempelhof" i albumie "Art Support Machine"), że stanowi w chwili obecnej jej najciekawszy element.
"Fetish" nie jest jednak poświęcony wprost ASFR, ale wykorzystuje go jako pretekst do wyrażenia swobody i bogactwa nie tylko wyobraźni seksualnej, ale i artystycznej. I tak jak technoseksualni dzielą się na dwie frakcje: "Built" (przedmiotem fantazji jest posiadanie gotowego już androida za partnera) i "Transformation" (przemiana w robota humanoida), tak podobnie można zaklasyfikować kompozycje zawarte na materiale.

BUILT: Pierwsze dźwięki wypływające z głośników wywołują euforię i niemal radość, jakby na widok dawno niewidzianego dobrego znajomego - pulsująca linia basowa kreowana za pomocą syntetyzatora Roland TB-303 nie pozostawia wątpliwości, że uwieść postanowił nas Mr. Acid House - któremu ulega się bez oznak sprzeciwu. To całkiem odmienna stylistyka niż "Tempelhof". Jest mocniej, tanecznie, wizje sci-fi zostały wyparte przez hipnotyzujące mechaniczny beat i nieustające kwaśne brzmienie. Oczywiście, znane już z "Tempelhof" analogowe podkłady również się pojawiają - ale tylko na chwilę w przebiegu całego progresywnego utworu, który usatysfakcjonuje na pewno starych wyjadaczy acid house'u, wymagających przy komponowaniu "ruszenia głową". A do niej "Fetish" wwierca się niczym śruba na okładce singla - wyjęcie go z czaszki będzie naprawdę trudne.
"The way they make you feel (Extended Version)" posiada jeszcze większy mesmeryczny potencjał. Wprowadzająca słuchacza w trans, rozbudowana, emocjonalna kompozycja electro roztacza aurę pewnej tajemnicy, jednocześnie ujawniając z czasem coraz więcej kompozytorskich sztuczek. Dobrze wpasowuje się tu delikatny, chłodny jak bryza wokal ze słyszalną nutą smutku, z nałożonymi efektami stapiającymi go niemal w jedno z elektronicznymi frazami -  co realizuje doskonale temat utraty własnego ja.

TRANSFORMATION: Oba remiksy zaskakują. Pierwszy - autorstwa Mondowskiego - zwalniając, łączy umiejętnie techno z synth-wave, co tworzy unikalną atmosferę, odrobinę niepokojącą, odrobinę psychodeliczną, na pewno pociągającą. Niemal nie do poznania w stosunku do oryginału utrzymuje się na najwyższym poziomie. Gorzej wypada remiks Henninga Spechta, choć jest wart przesłuchania dla swojej ekstremalnej odmienności od reszty materiału. Co prawda, pozostawiono w kilku miejscach linię TB-303 przewijającą się w tle, ale to w większości akustyczna, gitarowa kompozycja. Do pierwotnie instrumentalnego utworu dodano wokal, co, moim zdaniem, jedynie tej wersji szkodzi.

Fetysz to za duże słowo, jeśli mowa o przywiązywaniu słuchacza do muzycznego projektu, ale jeśli chodzi o to, jak i o możliwości zawojowania europejskiej sceny klubowej, to Romain Frequency z pewnością w głosie mógłby zaśpiewać niczym księżniczka Elsa z niedawnego hitu Disneya, że ma tę moc.
 
Tracklista:

01. Fetish [ASFR]
02. Fetish [ASFR] (Mondowski Remix)
03. Fetish [ASFR] (Henning Specht Remix)
04. The way they make you feel (Extended Version)
Autor:
Tłumacz: hellium
Data dodania: 2015-10-05 / Recenzje muzyki


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: