AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Sieben + Matawan + Fear of the Forest + Lloyd James


Czytano: 3100 razy


Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

Na 17 października 2014 czekałam niejako z utęsknieniem, wypatrując na Kaparte Oxjam 2014 zorganizowane w Londyńskim klubie Surya. Klub znajduje się niedaleko dworca King's Cross.
Jako że Surya jest małym klubem, cieszyłam się na to, że bez ścisku będę mogła posłuchać doskonałej muzyki na żywo.
I nie zawiodłam się.

Zagrały cztery zespoły:
  • Lloyd James (Naevus)
  • Fear of the Forest
  • Matawan
  • Sieben
Malutka sala koncertowa mieści sie w podziemiach klubu, na wyższym poziomie jest pub, gdzie przed koncertami i miedzy nimi mozna było porozmawiać z muzykami, organizatorami, bądź zwyczajnie odpocząć na kanapie.
Jako pierwszy zagrał solo Lloyd James z Projektu Naevus. Występ mi sie podobał, spokojny, lekko senny, uspokajający. Jednak jak zauważyłam nie przyciągnął wszystkich na dół, do sali koncertowej. A szkoda.
Następnie zagrała grupa Fear of the Forest. Magiczny występ! Liderka grupy jest Kate Arnold, ktora jest rownież autorka tekstów i gra na kilku instrumentach (miedzy innymi skrzypcach i cymbałach). Zespół gra mieszankę folka, klasyki i muzyki średniowiecza.
Kolejnym zespołem był Matawan, i niestety jest to zespół o którym raczej nie napiszę dobrze.
Jest to duet stworzony przez Garetha Chapmana i Barclay'a Brennana. Jeden z panów zdjął buty  i pokazał skarpety (no, ok), obaj cichuteńko zagrali coś ledwie słyszalnego na gitarach, po czym Pan Bez Butów kucnął i pokazał gatki (hmmm hipsterkie) i zaczął bawić sie mikserem i pedałami, co wyglądało bardziej jakby testował nowe urządzenie. Drugi z Panów do niego wkrótce dołączył i zaczął bawić sie drugim Magicznym Pudełkiem Pełnym guzików, pokręteł i pedałów. Powodując miedzy innymi sprzężenie dźwiękowe. A muzyka? Muzyka była zła. Muzyka dronów? Nope. Stracone 20 minut. I chyba będę miała koszmary.
Ale...
Jako ostatni wystąpił wspaniały i magiczny, czarodziej skrzypiec i lekarz dusz - i jak go lubię nazywać - prawdziwy Brytyjski Bard, czarujący słowa i ludzi - Sieben.
Czekałam na jego koncert w Londynie dosc długo.
Jak juz wspomniałam - nie zawiodłam się. Matt był w doskonałej formie. Zagrał około godzinny koncert. Fani mogli usłyszeć miedzy innymi "Love Must Wax Cold", "Sleep, Clara Bow", "Jigsaw Chainsaw", "Transmission" i kilka innych utworów. Doświadczenie słuchania Siebena na żywo za każdym razem dostarcza mi strawy duchowej na długi, długi okres. Być może zabrzmi to banalnie, ale cały świat znika w pięknie dźwięku skrzypiec i spokojnym głosie Howdena i zapętlonych przez niego niczym przez czarodzieja dźwiękach.
Jako ciekawostkę muszę koniecznie powiedzieć, że w chwili obecnej dostępna jest w chwili obecnej płyta nowego projektu Matta, którą napisał i nagrał w ciagu 2 dni. I zdążył to w tym czasie udokumentować. O czym wspomniał na koncercie - oczywiście rzucając płytę na deski sceny:)
Już w tej chwili nie mogę doczekać sie kolejnych wydarzeń tego typu, a jak zapowiadała organizatorka Kaparte OXJAM - niebawem pojawią się w Londynie nowe koncerty pod jej opieką.

Autor:
Tłumacz: goth4you
Data dodania: 2014-10-23 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: