AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Wywiad z Bunkier Productions


Czytano: 6135 razy


Dobermann: Czy moglibyście przybliżyć naszym czytelnikom historię waszego wydawnictwa?

-Bunkier Productions: Bunkier Productions powstało w 2001 roku. Skończyłem wtedy nagrywać materiał Ghosts Of Breslau, który później ukazał się jako „Peste”. Nawet nie myślałem, żeby wysyłać materiał do jakiejś wytwórni, tylko chciałem wydać to samemu. Szukałem nazwy, a Tomek zaproponował, że można to wydać pod szyldem BP. Od jakiegoś czasu chciał wydawać muzykę i w ten sposób ja znalazłem wydawcę, a on pierwszy projekt gotowy do wydania. Potem to już potoczyło się szybko. Poszliśmy za ciosem, wydaliśmy składankę „Songs From The Bunker” i wytwórnia została zauważona.

D: Jaka waszym zdaniem jest kondycja polskiej sceny niezależnej? Warto w Polsce wydawać niekomercyjne projekty?

-BP: Kondycja jest całkiem niezła, powstaje coraz więcej niezależnych wydawnictw. Inną kwestią jest kwestia poziomu „niezależnych” artystów. Czy warto wydawać? Jasne, chyba że jedyne na czym ci zależy to pieniądze. Oczywiście fajnie zarabiać na wydanej płycie, ale jeśli starczy na wydanie następnej, to już jest coś. Liczy się satysfakcja. Na scenie „niezależnej” (co to w ogóle znaczy?) większość to chyba pasjonaci, kochający muzykę, nie siedzą w tym dla chęci zysku. Czy w naszych realiach można się tak wzbogacić?

D: Na ile wytwórnia niezależna może, albo powinna być eklektyczna stylowo (mam na myśli, wydawane projekty), czy to w ogóle jest wskazane?

-BP: Wydaje mi się, że to już zależy wyłącznie od samego wydawcy i od pomysłu, jaki ma na swoją działalność. Może być tak, że wydawca chce się specjalizować w jednym gatunku, np. noise, wówczas potencjalni słuchacze będą wiedzieć, czego się spodziewać po płytach z jego „stajni”. To wpływa na wychowanie sobie wiernych odbiorców, którzy będą wiedzieć, że mogą w ciemno kupić twoje wydawnictwa.

D: W jaki sposób promujecie wydawane przez siebie bandy?

-BP: Rozsyłanie ulotek reklamowych do zaprzyjaźnionych z nami wydawców i dystrybutorów, dołączanie ich do każdej wysyłanej przez nas płyty / paczki. Reklamowanie się w internecie na polskich i zagranicznych listach dyskusyjnych oraz portalach poświęconych gatunkom muzyki, pod które zakwalifikować można zespoły z Bunkra. Podsumowując: elektroniczna poczta pantoflowa, łańcuszek znajomych. Z każdą wydaną płytą jest lepiej – po prostu ludzie już wiedzą, że produktom BP można ufać.

D: Jakie kryteria musi spełnić młody polski projekt aby móc zaistnieć w waszym wydawnictwie?

-BP
: Musi się nam podobać, to chyba jasne. I grać muzykę, która podpada pod nasz profil: neofolk, martial industrial, psychodelia, ambient. Nie wydamy czegoś, co nam nie podchodzi, a np. może być popularne. Nie kalkulujemy na zimno czy konkretna płyta nam się opłaci. Nadsyłana muzyka musi być też na dobrym poziomie jeśli chodzi o jakość nagrania. Niekoniecznie szukamy wirtuozerii, o ile tylko dźwięki są ciekawe i wykonywane z pasją. Ale nie mamy ochoty wyławiać muzyki zza ściany charczenia i szumu, bo zespół nagrywał na Kasprzaka albo ma słabą kartę muzyczną w komputerze!

D: Wymieńcie największe plusy oraz minusy prowadzonej przez was działalności.

-BP: Plusy? Radość z tego, że możemy wydać muzykę, która według nas warta jest promowania. To niezwykłe uczucie, kiedy masz już w ręku gotowe wydawnictwo, ciężko pracowałeś nad jego wydaniem i widzisz, że ludzie to kupują. Największe minusy? Ograniczenia finansowe, niestety. Często jest tak, że mamy świetny pomysł, ale brak nam pieniędzy na realizację. To potrafi być frustrujące. Z tego powodu nie stać nas jeszcze na wydawanie płyt CD i winyli, ale wiemy, że muzyka z Bunkra jest tego warta. Ale pracujemy nad zmianą tej sytuacji.

D: Plany wydawnicze i plany na przyszłość?

-BP: Obecnie trwają prace nad składanką. Właśnie obmyślam szczegóły koncepcji i kompletujemy listę zespołów, które chcielibyśmy zaprosić. A później? Pewnie druga duża płyta Ghosts of Breslau, być może Division S, może płyta z remiksami. Może rozszerzymy działalność Bunkra o inne media? Przyszłość pokaże, trzymajcie za nas kciuki...

www.bunkierproductions.com

www.myspace.com/bunkierproductions
Autor:
Tłumacz: Dobermann
Data dodania: 2005-10-01 / Wywiady




Najnowsze komentarze: