AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Wywiad z Job Karma


Czytano: 9557 razy


Wykonawca:

Galerie:

Katalog płyt:
Ostatnie tematy na forum:

Katakan: "Strike" to już czwarta płyta zespołu Job Karma, począwszy od wybitnie eksperymentalnej "Cycles for second", świadomie rozwijacie swój niepowtarzalny styl. Jednocześnie z płyty na płytę wasza sztuka staje się coraz bardziej przystępna (oczywiście w obrębie post-industrialnej estetyki). Jest to wynik nowych pomysłów czy naturalny progres?

-Job Karma: Jest to raczej naturalny bieg wydarzeń, świat jest ciągłą zmianą - zmianie podlegamy więc i my, zmienia się nasze otoczenie, kraj, ludzie, imperia upadają na naszych oczach... permanentny rozwój - zmiana, jest wpisany w egzystencje gatunku zwanego homo sapiens... Przed przystąpieniem do nagrania płyty nigdy nie robimy założeń programowych, nie omawiamy tego co i jak chcemy zagrać. Po prostu siadamy do instrumentów i zaczynamy tworzyć, dźwięki przychodzą do nas w sposób naturalny, zwykle odbywa się to w odpowiednim czasie i miejscu. Nagle czujemy że właśnie teraz mamy ochotę muzycznie coś powiedzieć i robimy to. Efekt tego impulsu możesz sam potem ocenić słuchając płyty. Na szczęście nie mamy zakontraktowanego nagrywania płyty np. raz na pół roku - co moim zdaniem jest zmorą wielu artystów. Mamy komfort psychiczny tworzenia - dlatego też wydajemy płytę z częstotliwością średnio raz na 2 lata. W tym momencie to dla nas idealny okres aby świeże pomysły zdołały przybrać kształt realnych utworów.


K
: Muzyka Job Karmy to prawdziwa feeria emocji. Lubicie łączyć pozornie sprzeczne elementy (np. bezduszność maszyn z przejmującymi melodiami)?

-JK: To prawda że nasza muzyka jest w pewnym sensie odzwierciedleniem naszych stanów emocjonalnych - naszych fascynacji, obserwacji świata zewnętrznego, przemyśleń nad kondycją człowieka, rozmów, podróży... stąd też łączenie tak odległych elementów jak np. maszynowa rytmika i odgłosy przyrody. W świecie ”zewnętrznym” dualizm wszystkiego co nas otacza jest namacalny, posługując się retoryką industrialnej stylistyki - odzwierciedlamy za pomocą elektronicznego oręża emocje, które odbieramy wychodząc na ulicę, oglądając wiadomości tv, czy też przemierzając samotnie ostatnie bastiony dzikiej natury...


K
: Biorąc pod uwagę wyjątkową oprawę audio-wizualną waszych setów, można dojść do wniosku, iż macie coś do powiedzenia na arenie polityczno - społecznej. To świadomy zabieg czy tylko jeden z elementów potrzebnych do osiągnięcia odpowiedniego nastroju?

-JK: Specyfiką muzyki, którą gramy jest to, że nie posługujemy się słowami, tylko emocjami - które w odbiorcy mają wywołać zestawienie pewnych obrazów z konkretnymi dźwiękami. Nie jesteśmy misjonarzami, nie staramy się też na siłę politykować. Nie czuję również obowiązku komentowania zabiegów którymi się posługujemy podczas live - performaces, każdy indywidualny odbiór jest jak najbardziej wskazany.


K
: Często zespoły z klimatów dark ambient, post - industrial, posiłkują się jakąś nobliwą ideologią (starając się zwrócić na siebie uwagę), czy waszym zdaniem jest to spowodowane swoistego rodzaju niemedialnością takiej sztuki?

-JK: Zespoły z tej półki często posługiwały się taktyką szoku, która z założenia miała deprogramować pewne społeczne tabu. Jednakże to co szokowało 25 lat temu dziś już nikogo nie dziwi - TV serwuje nam niektóre „smaczki” nawet w spotach reklamowych. Rozmawiając ostatnio z moim wieloletnim przyjacielem Glaukosem, doszliśmy do wniosku że pewne grupy ze sceny okołoindustrialnej (np. Blutharsch, Boyd Rice czy DIJ) wzięły na celownik jeden z ostatnich tematów tabu o którym społeczeństwo woli nie pamiętać a mianowicie faszyzm. Epatując jego stylistyką i otaczając się aurą niedopowiedzenia ww wykonawcy tworzą wspaniała muzykę, kreując świadomie swój wizerunek, który niestety często spotyka się z kompletnym niezrozumieniem zabiegu artystycznego. Stad też ostatnio jak grzyby po deszczu na tejże scenie wyrastają projekty gloryfikujące zbrodnicze ideologie. To smutne ale wielu ludzi nie rozumiejąc niektórych alegorii odbiera wszystko wprost. Dotyczy to w równym stopniu twórców jak i odbiorców - kompletne pomieszanie - charakterystyczne dla naszych czasów. Nie chcemy mieć z tym nic wspólnego, pomimo (i dlatego), iż historia XX wieku jest tematem naszych zainteresowań i również wpływa na muzykę i filmy Job Karmy.


K
: Zdobiący nowy krążek utwór "Ecce Homo", to chyba jeden z najwspanialszych tracków w historii Job Karmy. Na żywo wspomagany jest przez niesamowity film Arka Bagińskiego przedstawiający industrialną interpretację drogi krzyżowej. Jak powstał ów osobliwy konstrukt?

-JK: Film i muzyka były przygotowane specjalnie na okazję multimedialnego spektaklu Rytuał II, który odbył się w katedrze św. Marii Magdaleny we Wrocławiu. Film w całości prezentowany był na dużym ekranie umieszczonym w prezbiterium katedry oraz na 14 dużych monitorach telewizyjnych (na każdym odtwarzana była zapętlona inna część tej swoistej drogi krzyżowej). Podczas spektaklu na żywo wykonywaliśmy muzykę stojąc mniej więcej w miejscu gdzie na co dzień znajduje się ołtarz. Biorąc pod uwagę wymowę całości dzieła - do dziś zastanawiam się jak udało się to wszystko, bez większych problemów przeprowadzić w takim miejscu i w tym kraju...


K
: Jak oceniacie kondycję polskiej sceny muzyki eksperymentalnej?

-JK: Wydaje mi się, że kondycja rodzimej sceny ma się coraz lepiej. Scena, która praktycznie przed otwarciem granic u nas nie istniała zaczyna powoli tworzyć zarys „czegoś” na wzór zachodni - powstaje coraz więcej nowych labelów - Wrotycz, War Office Propaganda, Beast of Prey, wciąż działają zasłużone - Obuh, Nefryt, Ignis czy Requiem, wydawanych jest kilka świetnych drukowanych fan-zine’ów jak choćby Apostazja czy Anxious, redagowanych jest przynajmniej kilkanaście internetowych, rodzi się coraz więcej ciekawych projektów muzycznych, które doceniane są na zachodzie. Najgorzej sprawa wygląda z koncertami (znam ten problem z doświadczenia, poza Łodzią, Gdańskiem, Poznaniem czy Wrocławiem niezwykle ciężko jest zorganizować koncert muzyki eksperymentalnej), ale i tu widzę progres...7 lat temu sytuacja przedstawiała się znacznie gorzej. Jeżeli więc rozwój będzie nadal tak dynamiczny - za kolejne 7 lat może być na prawdę ciekawie. W tej materii jestem niepoprawnym optymista, haha...


K
: Walka z zinstytucjonalizowanymi i depersonalizującymi aspektami życia społecznego często stanowi dobry literacki temat (m.in. proza F. Kafki). W jaki sposób odnosicie się do tej formy ekspresji, czerpiecie z niej inspirację, mam na myśli szeroko pojęty literacki świat?

-JK: O, uderzyłeś w mój czuły punk - Kafka był zawsze jednym z moich ulubionych pisarzy - szkoda, że tak niewiele utworów literackich po sobie zostawił. Duszna, klaustrofobiczna i obsesyjna atmosfera jego powieści jest w pewnym sensie bliska temu co oddajemy w naszej muzyce. Tak na marginesie - wspaniale byłoby stworzyć soundtrack do ekranizacji np. ”Zamku”...
Wiesz, przez kilka miesięcy miałem okazje pracować właśnie w takim „Zamku” - potężnym gmachu Wrocławskiego Urzędu Wojewódzkiego. Budowla była wybudowana w latach II wojny światowej przez Niemców. „Zasady kafkowskie” są tu zachowane, petent po przekroczeniu bramy głównej jest przytłoczony długością korytarzy i nie kończących się ciągów drzwi, za którymi pracuje tłum anonimowych urzędników - czuje się nikim w zderzeniu z niezrozumiałymi siłami pociągającymi za sznurki... prawdziwy Zamek. W tym okresie powstała moim zdaniem najbardziej „duszna” w swojej atmosferze płyta Job Karmy - „Newson”.


K
: Na koniec dość trywialne pytanie, dokąd zmierza świat wykreowany w waszych muzycznych pejzażach? Do zagłady czy harmonii?

-JK: Niszczenie czyli zagłada leży podobno w naturze człowieka, aby być w harmonii ze sobą człowiek musi więc niszczyć. Jesteśmy nieuleczalnie chorym gatunkiem, który niszcząc siebie - niszczy wszystko dookoła. Stąd też harmonia w naszej muzyce, która koegzystuje na równi z apokaliptycznymi muzycznymi pejzażami i tak zapewne zostanie...

www.jobkarma.pl
www.myspace.com/jobkarma

Autor:
Tłumacz: katakan
Data dodania: 2005-11-09 / Wywiady


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: