AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
XIV Prague Gothic Treffen


Czytano: 212 razy


Wykonawca:

Galerie:

Katalog płyt:
Ostatnie tematy na forum:

W dniach 23-24 sierpnia w Pradze odbyła się kolejna impreza z cyklu Prague Gothic Treffen.

XIV edycja zgromadziła bardzo interesujący skład, tak więc publiczność dopisała i zarówno na piątkowych jak i sobotnich koncertach pod sceną był tłum.

Imprezę zorganizowano w trzech lokalizacjach, położnych jednak na tyle blisko siebie, że przemieszczanie się pomiędzy nimi nie stanowiło problemu.

W piątek koncerty zagrali Das Funus, Lakha Muza i, jak się okazało sensacja festiwalu, kanadyjski zespól ACTORS, zaś w sobotę koncerty rozpoczęli Słowacy z Project203, następnie na scenie wystąpili rewelacyjni Szwedzi z KITE i na finał, jako headliner, COVENANT.

Das Funus zaprezentowali mieszankę gotyckich wokali z elektronicznymi wstawkami, bardzo dobre rozpoczęcie festiwalu. Lakha Muza to tradycyjnie niesamowicie teatralny, barwny i ekspresyjny show łączący spektakularny wokal Gudrun i moc gitarowych brzmień.

Oba zespoły zaprezentowały się bardzo dobrze, a jednak to ACTORS skradli serca publiczności. Zespól jest obecnie w trasie po Europie, już następnego dnia po koncercie w Pradze grali w Berlinie, a 5 i 6 września wystąpią w Polsce – we Wrocławiu i w Warszawie. Mocno energetyczne, post-punkowe granie rozgrzało zebraną w Pradze publiczność na tyle, że nikomu nie przeszkadzały już chyba iście tropikalne temperatury panujące w klubie. Po koncercie była szansa na spotkanie z zespołem, co niektórzy chętnie wykorzystali.

Sobotę rozpoczęły mocno elektroniczne dźwięki prezentowane przez Projekt203. Emocjonalne wokale i twarde, zimne dźwięki stanowiły ciekawą, mocno taneczną mieszankę. Następnie na scenie zainstalowała się kolejna sensacja festiwalu – szwedzki duet KITE. Nicklas Stenemo i Christian Berg dali prawdziwe cudowny, iskrzący energią i emocjami koncert. Rewelacyjne hity jak "Johnny Boy", "True Colours" czy "Ways to Dance" rozruszały publikę i wywołały prawdziwie owacyjny aplauz. Piękne świata, imponujący sprzęt i energia obu muzyków sprawiły, że był to chyba najlepszy w mojej ocenie koncert całego festiwalu.

Ostatni z koncertów należał oczywiście do COVENANT. Zespół wystąpił chyba pierwszy raz w kombinacji 2, ponieważ tylko Eskil i Daniel Meyer zjawili się w Pradze. Set rozwijał się dość łagodnie, począwszy od standardowego już elektronicznego intro, po kolejne utwory, ale myślę, że fani starszych hitów nie byli zawiedzeni, bo panowie zagrali m.in "20HZ", "Ritual Noise", "We Stand Alone" czy "False Gods". Trudno mi ocenić ten koncert – widziałam już i lepsze ich koncerty, ale i gorsze też, więc ten praski chyba plasuje się gdzieś pośrodku skali, było sporo energii jak i interakcji z publicznością, tak więc myślę, że ostatecznie fani byli zadowoleni.

Wrażenie z całej imprezy mam bardzo pozytywne – zarówno muzycznie jak i towarzysko było fantastycznie. Organizacja jak i publiczność – super. Polecam wszystkim zarówno miejsce – bo któż by nie chciał za dnia zwiedzać Pragi, a nocami bawić się do ukochanej muzyki?

Wielkie dzięki!
Autor:
Tłumacz: khocico
Data dodania: 2019-08-29 / Artykuły


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: