AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
2 Wolves - Shelter


Czytano: 909 razy

75%


Nie potrafię rozpocząć inaczej niż od stwierdzenia, że ktoś tu się chyba nasłuchał amerykańskiego modern rocka. Można to potraktować jako zarzut – owszem – aczkolwiek nie trzeba.

"Shelter" jest krążkiem, który można by umiejscowić w tradycji amerykańskiego gothic rocka, wraz ze wszystkim co jest w nim dobre, ale także i z tym co złe. Na gruncie tego gatunku płyta broni się niesłychanie sprawnie, a i nawet można by ją potraktować w kategoriach czegoś innowacyjnego; wszak oprócz charakterystycznych, chwytliwych melodii i nieco emocjonalnego, delikatnie zachrypniętego wokalu mamy tutaj do czynienia również z cięższymi momentami, solówkami, galopującą perkusją i growlem. Dodać jednak muszę sprostowanie, gdyż opis ten mógłby wielu czytelnikom zasugerować, iż mamy do czynienia z płytą osadzoną w realiach screamo, które potrafi razić wręcz swoją pretensjonalnością. Tutaj – pomimo pewnych skojarzeń z feralnym gatunkiem – pretensjonalności nie uświadczymy, a zbierając w całość to, co napisałem można by stwierdzić, że mamy do czynienia z jakimś amerykańskim objawieniem. Ale jakież to objawienie skoro od wydania "Shelter" trochę czasu minęło, a 2 Wolves nadal nie są jakąś bardzo rozpoznawalną grupą? Cóż – do USA im daleko, gdyż Wilki mają fiński rodowód. A jak wygląda scena rockowo-metalowa w krajach skandynawskich - wszyscy tematem zainteresowani - doskonale wiedzą.

Tak więc trzeba jasno zaznaczyć, iż "Shelter" to porządne wydawnictwo, ale moim zdaniem słabo dostosowane do sceny z jakiej się wywodzi. Stąd też wynika zapewne jego słaba rozpoznawalność. A szkoda, gdyż w ciągu tych 39 minut dzieje się sporo – trochę może na jedno kopyto, ale w dobrym smaku. Długość płyty sprawia, że ta w żaden sposób się nie nudzi, a i utwory spokojnie radzą sobie osobno poza albumem. Najidealniejszym reprezentantem krążka, jak i również najbardziej chwytliwym numerem jest rozpoczynający album "Freedom of Two". Mamy tutaj do czynienia z emocjonalnym wokalem, pasującymi zmianami tempa między zwrotkami, a refrenem, odpowiednim poziomem ciężkości jak i przyjemnym, zagranym na pianinie zakończeniem. Drugi utwór operuje podobnym schematem, aczkolwiek wpada w ucho i pomimo ewidentnej chęci zarzucenia Finom powtarzalności – ostatecznie wypada ich za "Surrounding Fields and Stars in the Sky" pochwalić. "Wake of Beauty" serwuje nam już pewną odmianę; tempo wyraźne spada, do głosu dochodzą melancholijne zaśpiewy, a także wyraźna gitarowa solówka. Utwór ów – podobnież jak poprzednio "Freedom of Two" - posiada brata bliźniaka w postaci "Scar Collection", które to tylko nieznacznie traci na melancholii na rzecz ciężkości utworu. Potem przychodzi czas na najsłabszy punkt albumu, czyli "Visitors", w którym daje o sobie znać kontrast między mocno cukierkowatymi dzwonami, a próbami grania w black metalowym stylu. Na szczęście "Serpetine Paths in the Autumn Nights" wraca na właściwie tory, które to okazują się wchodzić w spektrum amerykańskiego thrash metalu. Jako przedostatnią propozycję dostajemy tytułową, instrumentalną miniaturę, która kusi swoim rozmarzonym charakterem, a która mogłaby okazać się neofolkowym opus magnum zespołu gdyby zechcieli dograć do niej sensowne słowa. Pomimo ich braku – warto się nad "Shelter" pochylić. Utwór kończy się monumentalnym "The Lake of Black Swans", któremu dobrze zrobiłoby zmniejszenie proporcji, gdyż prawie osiem minut, to dla tego utworu za dużo.

Czy "Shelter" jest krążkiem z potencjałem do podobania się? Zdecydowanie tak! Aczkolwiek co bardziej wymagający słuchacze mogą poczuć się lekko znudzeni. Z drugiej strony płyta będzie wprost idealna dla wszystkich tych, którzy oczekują od muzyki raczej emocjonalności i chwytliwości zaserwowanych w ciekawej, nieco już - być może - ogranej formie, niźli totalnej abstrakcji i absolutnego nowatorstwa.

Tracklista:
01. Freedom of Two
02. Surrounding Fields and Stars in the Sky
03. Wake of Beauty
04. Scar Collection
05. Visitors
06. Serpentine Paths in the Autumn Night
07. Shelter
08. The Lake of Black Swans
Autor:
Data dodania: 2017-12-28 / Recenzje muzyki




Najnowsze komentarze: