AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Co się stało z... Big Black


Czytano: 1628 razy


"Co się stało z..." jest rubryką na na temat zapomnianych legend mrocznej sceny muzycznej, obejmującą okres od końca lat siedemdziesiątych. Muzycy ci są zapomniani z wielu różnych powodów. Stawiam sobie za cel przywrócenie ich do życia poprzez badanie, co się z nimi stało oraz przez zachowywanie informacji o nich i ich muzyce.

Big Black

Lata osiemdziesiąte były dekadą wielkich zmian społecznych, które stały się możliwe po tym, jak punk wyplenił kulturę i zrównał ją do zerowego poziomu. Z tych ruin mogło wyrosnąć całkiem nowe pastwisko – inspiracja dla tych, którzy pojawili się później.

Pewien facet z Chicago nie przyjmował tej nowej fali w muzyce – po prostu chciał grać punk. To on stał się punktem zwrotnym w inspiracji wielu muzyków – czego nie oczekiwał i czego nie akceptował. Może o nim słyszeliście. Nazywa się Steve Albini.

Wielu muzyków nie zaznało należnego im uznania w czasie, kiedy byli aktywni. Bodajże najlepszym przykładem takiego zjawiska jest The Velvet Underground. Wyprzedając swój czas o dekadę, zdobyli uznanie względnie późno i nie osiągnęli komercyjnego sukcesu w czasie istnienia zespołu. Podobny los spotkał zespół założony przez Steve'a Albini'ego z Chicago w 1982 roku. Grupę nazwał Big Black.

Pierwszą epkę zatytułowaną Lungs nagrał w 1982 roku w pojedynkę z towarzyszeniem automatu perkusyjnego, który zawsze traktował jak członka zespołu (podobnie Rolanda). To EP Albini nagrał głównie w celu zrekrutowania innych muzyków do Big Black. Albini dodawał do Lungs szczególne gadżety: zakrwawione chusteczki, jednodolarówki czy prezerwatywy.

Niedługo dołączył pierwszy muzyk – gitarzysta Lyke Presslar. Nie został jednak w zespole długo ze względu na spory z Albinim. Rok później Steve pozyskał do zespołu Jedd'a Pezzati na gitarze oraz Santiago Durango na gitarze, z którymi nagrał dwie epki: Bulldozer i Racer-X.
Pezzati opuścił zespół w 1984, zastąpił go Dave Riley. W nowym składzie zostały nagrane następujące wydawnictwa: Atomizer, Headache i Songs About Fucking.

Dzięki kontaktom z Sonic Youth, Big Black zdobył zainteresowanie albumem Atomizer. Na epce Headache Albini umieścił naklejkę z napisem "Nie tak dobre jak Atomizer, więc się nie podniecajcie!". Jego zamiarem nie był żart, tylko faktyczne ostrzeżenie fanów, że ten materiał jest słabszy niż Atomizer.

Dyskografia

1982 Lungs EP
1983 Bulldozer EP
1984 Racer-X EP
1986 Atomizer
1987 Headache EP
1987 Songs About Fucking

Styl muzyczny

Muzyczny styl Big Black można określić jako dziwną muzykę. Jest prowokacyjna, obraźliwa, ironiczna, cyniczna, surowa, szorstka. Wokal Albiniego to po prostu słowa wyrzygiwane z obrzydzeniem. Big Black tworzył muzykę eksperymentalną, grał z efektami dźwiękowymi i... wytwarzał sporo hałasu. Słowa śpiewanych utworów były przeważnie inspirowane codziennymi sytuacjami. Część ze słuchaczy nie rozumiała ich ironii i oskarżała Big Black o rasizm i seksizm. W odpowiedzi na takie zarzuty Albini pisał jeszcze bardziej prowokacyjne i obraźliwe teksty, żeby rozzłościć tych – jak ich nazywał – hipsterów.

Warte poznania

Bardzo ciekawą muzykę – zdania tego na pewno nie podziela Albini – zawiera pierwsza epka Lungs (1982) nagrana jeszcze przez Albiniego samodzielnie. Piosenka Dead Billy na pewno nie jest już punkowa, ale post-punkowa. Brzmienie syntezatora już zawiera to, co kilka lat później stało się "Minimal Wave". Być może Dark White brzmiałby zupełnie inaczej bez wpływu Big Black. Ta piosenka reprezentuje śmierć punku, jednocześnie pokazując jego przeistoczenie w inny kostium. Wszyscy wiedzieli, że punk lat osiemdziesiątych będzie wyglądał inaczej – Albini sprecyzował to brzmienie.
Kolejną wybitną piosenką jest Kerosene z albumu Atomizer (1985). Ten świetny utwór zawiera elementy punku, funku i heavy metalu. Można znaleźć wiele współczesnych piosenek brzmiących podobnie do Kerosene. Opisuje ona znudzenie nastolatków dorastających na wsi, które prowadzi do samozniszczenia.

Co stało się z Big Black

Po wydaniu w 1987 roku albumu Songs About Fucking Steve Albini postanowił rozwiązać Big Black. Widział, że z projektu uleciało powietrze, każda innowacja, każde zniszczenie, jakie było możliwe do zrobienia, już się dokonało.

Albini postanowił zostać producentem muzycznym (jak sam to nazywał "inżynierem nagrań). Nawet dzisiaj cieszy się uznaniem na tym polu. Był producentem takich zespołów, jak Pixies, Nirvana czy PJ Harvey. Grał również w zespołach Rapeman i Shellac.

W 2006 roku muzycy Big Black spotkali się raz jeszcze by wykonać cztery piosenki na koncercie z okazji 25. rocznicy wytwórni Touch and Go Records.
Autor:
Tłumacz: piotr
Data dodania: 2012-11-12 / Artykuły




Najnowsze komentarze: