AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Wywiad z Kamikaze Kings


Czytano: 3501 razy


1. Wasz najnowszy album "The Law" ukaże się w sierpniu. Czy możesz wyjaśnić znaczenie tytułu? Do czego odnosi się "The Law"?

Elmo Kamikaze: Tytuł odnosi się do faktu iż to rock stanowi prawo. Pomyśl tylko! To jedyny gatunek muzyczny, który ma tylu wiernych fanów, a zespoły takie jak Judas Priest, Motorhead czy Iron Maiden istnieją w muzycznym biznesie przez dekady i wciąż nie zwalniają i mają się świetnie. Czujemy ogromną odpowiedzialność aby czcić Rock’n’Roll ponieważ rozumiemy ten gatunek i styl muzyczny. Podczas pisania i nagrywania doszliśmy do wniosku, że ten zbiór utworów jest jak biblia, jak manifest. Szybko zrozumieliśmy, że tylko jeden tytuł jest właściwy dla tego albumu i jest to "The Law"!

2. Czy mógłbyś opisać ten album? Czego możemy się po nim spodziewać?

E.K: Spodziewajcie się, że już wkrótce stanie się klasyką! Słuchajcie i uczcie się! Rozgrzejemy was do czerwoności. Mamy tutaj naprawdę ciężki materiał, lata 80te, Blues, Rock’n’Roll i Glam, wszystko to zebrane na "The Law". To świetny album odzwierciedlający nasze życie, którym się z wami dzielimy.

3. Czy możesz opisać proces tworzenia albumu? Skąd czerpaliście inspiracje? Czy był dla was trudny?

E.K: Rozpoczęliśmy pisanie piosenek dwa lata temu. Nieustannie pracowaliśmy nad pomysłami, zbieraliśmy materiał i improwizowaliśmy. Ustaliliśmy drobiazgowo plan działania. Nienawidzę tych zespołów, które potrzebują kilku piw, zielska albo specjalnego nastroju aby coś stworzyć. My po prostu spotkaliśmy się aby napisać piosenki i tak też zrobiliśmy. Żadnego pieprzenia! To właśnie sobie powiedziałem i usiadłem do pisania tekstów. Nie jest łatwo obnażyć się, być szczerym, odsłonić samego siebie. Ciężko jest również rozbawić ludzi, którzy w większości postrzegają smutek jako najwyższą artystyczną wartość. Ja lubię się bawić. I jestem wdzięczny za to że jestem rockmanem. Ten okres mojego życia był z jednej strony bardzo trudny, ale z drugiej dający dużo satysfakcji. Byłem kompletnie złamany podczas nagrywania wokali i to był moment kiedy zacząłem myśleć trzeźwo. Pisanie "Bible Black" bardzo mi pomogło przetrwać i przejść przez całe to gówno, z którym zmagałem się wcześniej.

4. Wybraliście utwór "Boys’n’Men" jako singiel. Dlaczego uważacie, że ta piosenka najlepiej reprezentuje Wasz album?

E.K: Ten utwór daje świetną rozrywkę, ma pozytywne przesłanie i jest świetną piosenką do grania na żywo. Publiczność zawsze śpiewa ze mną i wykrzykuje refren tak głośno jak tylko potrafi za każdym razem kiedy gramy ten utwór. I to jest właśnie to, o co nam chodzi: rozrywka, wspólne śpiewanie, Rock’n’Roll i przekonanie żeby zawsze trwać przy swoim bez względu na wszystko. Obejrzyjcie video a zobaczycie co to wszystko znaczy.

5. Kolejny singiel to "Saturday Night Hero". Na waszej stronie internetowej można przeczytać, że wielu fanów prosiło o wydanie tej piosenki jako singla. Jak myślisz dlaczego ta?

E.K: Fani naprawdę uwielbiają ten utwór, a niektórzy wykonują taniec z tej piosenki za każdym razem kiedy mnie widzą. To również świetny utwór do grania na żywo i na każdą imprezę. Prośby fanów są zawsze mile widziane, dlatego zdecydowaliśmy się wydać ten utwór jako singiel. A jak świetnie nadaje się na rozkręcanie imprezy!

6. Na albumie znajdzie się 14 utworów. Czy jest wśród nich jakiś wyjątkowo specjalny dla Ciebie, Twój ulubiony?

E.K: Uwielbiam je wszystkie. Poważnie. Wybór jednego to ciężka sprawa. "Hard Times" jest jednym z moich ulubionych. Lubię śpiewać tekst tej piosenki. Mówi on o radzeniu sobie ze zranionym sercem i śmianiu się z życia. Uwielbiam również "Boneshaker Boogie", imprezowy utwór o tańczeniu całą noc. Jak widzisz, są tutaj piosenki na wszystkie wzloty i upadki jakich możesz doświadczyć w ciągu dnia, tygodnia lub całego życia. Te piosenki zostały napisane przez nasze życie i teraz przekazujemy dalej to, czego się od niego nauczyliśmy.

7. Czy mógłbyś teraz opowiedzieć o wizerunku zespołu? Jakieś inspiracje?

E.K: Inspiruję się silnymi osobowościami w mojej rodzinie. Poza tym nie mogę wskazać nikogo, kto wywierałby na mnie silny wpływ. Jestem żołnierzem. Lubię walczyć i potrafię być agresywny, ale też czarujący i lubię olśniewać. Życie czasami jest takie nudne i szare, nałóżmy więc make-up, skórę i postawmy włosy, kochanie, i przyglądajmy się jak świat się stacza popijając różowego szampana i paląc eleganckie cygara… a jeśli ktoś nam przeszkodzi zedrzemy mu skórę z twarzy i wyślemy jego matce. Tyle jeśli chodzi o wizerunek.

8. Czego Wasi fani mogą się od Was spodziewać na koncertach?

E.K: Że damy z siebie wszystko! Uwielbiamy grać koncerty. To wspaniałe szaleć na scenie i widzieć, że ludzie świetnie się bawią. Macham głową do upadłego i po każdym koncercie mam kolekcję siniaków. Czasami na scenie są z nami tancerze, a ja uwielbiam kiedy publiczność śpiewa ze mną. Nieważne gdzie i kiedy zawsze dajemy z siebie wszystko i gramy tak długo jak to możliwe.

9. I z drugie strony, czego Wy oczekujecie od swoich fanów na koncertach?

E.K: Całkowitego oddania oczywiście. Jesteśmy królami. Tak więc oddajcie nam cześć albo gińcie w bólu i wstydzie. Dajemy wam najlepszy Rock’n’Roll! Więc uhonorujcie nas bawiąc się do szaleństwa i wypluwając płuca.

10. Jak zachęciłbyś potencjalnych fanów aby przychodzili na wasze koncerty i słuchali waszej muzyki? Jak zareklamujesz siebie i swój album?


E.K: My jesteśmy odpowiedzią na wszystkie pytania. Jesteśmy nową nadzieją dla metalowców na całym świecie. Jesteśmy lekarstwem i plagą. Nie można się nas pozbyć. Obejrzyjcie nasze video a potem powiedzcie mi, że mnie nie chcecie. Ugaszę wasze pragnienie Matal Rocka i sprawię, że będziecie błagać o więcej. A więc na kolana i czekajcie aż 31 sierpnia ukaże się "The Law".

Dziękuję.

Strony:
Autor:
Tłumacz: morrigan
Data dodania: 2012-08-22 / Wywiady




Najnowsze komentarze: