AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Diorama + Faderhead + Agonised By Love


Czytano: 12894 razy


Wykonawca:

Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

Wyjazd na koncert Dioramy + supporty zaplanowany był w 'grafiku a.d. 2008' prawie kwartał wcześniej, zaznaczony jako pozycja obowiązkowa. Mimo iż warszawska Progresja je jest klubem łatwo dostępnym, szczególnie dla przyjezdnych, nie zrażona tym w sumie drobnym faktem poznańska ekipa w trzech grupach (ekipy na bus tym razem nie udało się zebrać w komplecie) od godzin wczesno popołudniowych docierała do stolicy.

Osobiście korzystając z max szybkiej - acz kosztownej opcji IC+warszawski taksówkarz (you know what i mean) dostałem się pod klub ok 20:45 czyli na krotko przed koncertem pierwszego supportu jakim było Agonised By Love. Powitał nas H_12 w roli wokalu co było ciekawym i udanym pomysłem. Muzycznie, co potwierdzali ludzie gromadzący się stopniowo pod sceną, zespół ewoluuje w dobrym kierunku i wyraźnie dociera się. Pierwsza przerwa wykorzystana została do kolejnych spotkań, rozmów - w Polsce na koncerty w klimatach dark-independent zjeżdża się na ogół stała ekipa więc chwilami było jak na zamku w Bolkowie:)



Po ABL na scenę wkroczyło dwóch panów z Faderhead, niewątpliwie w Polsce znani jednak głównie z jednego dużego imprezowego hitu o 'dirty girls and boys'. Osobiście ani mnie ziębią ani grzeją w wersji live, chwilami słyszałem (ku mojemu zaskoczeniu) mocno synthpopowo-camouflagowe brzmienia, ogólnie po 2 kawałkach poszedłem analizować skład klubowego baru i w starciu z Faderhead wygrał jednak gin & tonic on the rocks.



Pod koniec grania supportu tłumek pod sceną zaczął wyraźnie się zagęszczać a 'stare' wygi koncertowe zaczęły jak zawsze zajmować strategiczne pozycje pod barierkami:) Wreszcie przyszedł czas na główną gwiazdę wieczoru czyli Dioramę. Po dwóch poprzednich koncertach w Polsce oczekiwania były wysokie i z całą pewnością można stwierdzić że zespół stanął na wysokości zadania. Nawet więcej - zagrali ponad to co było w kontrakcie. Setlista wyglądała mniej więcej w ten sposób (na podst oryginalnego spisu z którego grali): LAST MINUTE, ERASE ME, EXITTHE GREY, WINGLESS, HOWLAND ROAD, THE GIRLS, SAID BUT TRUE, LEAVING HOLLYWOOD, E MINOR, WHY, DEFINITION POWER, SYNTHESIZE ME, ADVANCE, HLA, LIGHT, KEIN MORD. Trudno wyrazić i opisać emocje związane z tym koncertem, po prostu trzeba tam było być, kontakt Torbena, Felixa i reszty z ludźmi wręcz niesamowity co przy braku gwiazdorskich póz dawało genialny efekt. Oczywiście publiczność nie sprawiła zawodu śpiewając z zespołem wszystkie utwory, ale cóż się dziwić - co kawałek to hit. Sfera wokalna (teksty) oraz muzyczna (technika) odstawia większość kapel 'sceny' baaaardzo daleko w tyle. Z ciekawostek to np 'specjalne wersje keyboardow' na których grali - marki POLAND (a nie jakieś tam rolandy hehe) - niby drobiazg ale miło było to zobaczyć, tak samo jak sesje foto fanów robione dla fanów przez Torbena bezpośrednio ze sceny (co niestety co prawda zakończyło się kontaktem z głośnikiem i crash testem aparatu, ale oddaje dość dobrze klimat wspólnej zabawy fanów i zespołu bez żadnego dystansu).



Na youtube możecie zobaczyć ich w akcji - link http://pl.youtube.com/watch?v=-aP4GdNp6tI - zastąpi to 1000 słów.



Koncert na pewno niezapomniany, szkoda tylko że ludzie którzy mają 'nieco' bliżej niż przyjezdni spoza Warszawy niezbyt licznie stawili się w Progresji. After poprowadzony przez Wookiego i H_12 bardzo fajny, kto chciał i miał siły no i nie spieszył się do domu - mógł wyszaleć się do woli ale przede wszystkim mógł spędzić czas, porozmawiać, wziąć autografy od Dioramy. Panowie zostali na imprezie do samego końca! Teraz tylko żal, że już po koncercie, i znów trzeba będzie czekać... ale na pewno Diorame trzeba zobaczyć live przy najbliższej okazji!
Gorąco polecam - nie tylko fanom tej kapeli.

Strony:
Autor:
Tłumacz: Attack
Data dodania: 2008-04-23 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: