AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Moda alternatywna, kultura alternatywna


Czytano: 991 razy


Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

Moda alternatywna, kultura alternatywna. Słyszeliście pewnie to określenie pewnie z milion razy. Ale jest też przecież alternatywna kuchnia czy medycyna, a nawet samo pojęcie wyżej wspomnianej kultury moze odnosić się do zupełnie skrajnych pojęć. Czy używając słowa "alternatywny" jesteśmy w stanie nakreślić jakieś jego ramy? Czy można go używać w odniesieniu do każdej rzeczy/osoby/zjawiska, które jest niekonwencjonalne?
Może zacznę od tego, co skłoniło mnie do takich refleksji. Pracuję w branży modowej i osobiście jestem fanką wyrazistego ubioru, ekscentrycznego. Nigdy nie miałam potrzeby identyfikować się z określoną grupą, nie ukierunkowywałam swojej estetyki na konretny nurt. Jednak zawsze te zjawiska, które były bardziej nieszablonowe i lekką nutką gotyku, stawały się w moich oczach bardziej atrakcyjne. Mimo tego w tej "inności" także nie wszystko do mnie trafiało. Od zawsze uwielbiałam obrazy Michaela Hussara, ale z kolei ilustracje Victorii Frances są dla mnie zbyt proste w odbiorze i nie wnoszą nic nowego. Wolałam cyberpunkowe wizje świata od high fantasy. Podobają mi się zmyślne kreacje projektanta Junyi Watanabe, jednak wśród bardziej popularnych sklepów z odzieżą alternatywną rzadko znajduję coś dla siebie, dlatego najczęściej wynoszę torbę ciuchów z lumpeksu i ewentualnie je przeszywam.
I to dla mnie było prostą odpowiedzią na to, czego potrzebuję. Alternatywy. Czegoś innego, modernistycznego, niespotykanego. Wiem że jest to dość restrykcyjny opis sytuacji. Jednak nie chodzi tu o bycie hipsterem, a raczej poszukiwanie w dobie komercjalizacji świata czegoś wyszukanego. I także zrozumienie, że dla jednostki nie wszystko co "inne" będzie alternatywne. Zależy to od tolerancji na różnego rodzaju sytuacje. Nikogo już chyba nie dziwi piercing czy tatuaże w miejscu pracy, a było to coś niemal nie do przyjęcia jeszcze dekadę czy dwie temu. Świat się zmienia, tak samo jak i trendy. I tak też zmienia się pojęcie alternatywy. Z jednej strony z samej definicji alternatywa jest po prostu szukaniem innych, niekomercyjnych rozwiązań. W praktyce jednak zauważyłam wśród mojego środowiska, że często używając tego słowa odnosimy się do subkultur, które są jego częścią, ale nie całością. Z kulturą alternatywną wiążą się też takie zjawiska jak ekologia, życie "zero waste" czy alternatywna medycyna. Mimo tego wpisując w wyszukiwarkę słowo "alternatywny" najczęściej natkniemy się na obrazy związane z subkulturami.
Jeszcze 20 lat temu granica była bardziej wyrazista, ludzie skupiali się w subkulturach, które niosły za sobą ideologię z tradycją nierzadko sięgającą jeszcze kilkanaście lat wstecz. Mówiąc kolokwialnie, gdy ktoś miał ideologię punku w sercu, był nim kawał życia. Wraz z XXI wiekiem nadeszła era alternatywnych styli ubioru, które zauważalnie są zainspirowane punkiem lub gotykiem, są bardzo wyraziste i często adresowane do młodych ludzi. Zostały szybko zaadaptowane także do świata mody komerycjnej do tego stopnia, że moda rockowa niemal opanowała większość popularnych sklepów sieciowych. Jednak czy te zjawiska nadal niosą one ze sobą tą samą kulturę, czy są raczej sposobem na wyrażenie odzieżowego stylu, który za moment zostanie wymieniony na coś innego?
Żyjemy w czasach, w których granica między alternatywą a komercją ulega zatarciu. W dobie internetu nic nas już nie szokuje, a kolejne, coraz mocniejsze wizerunkowo style ubioru następują jeden po drugim. Od nadejścia trzeciej fali emo około 2006 roku, przez modę scene, pastel goth, nu goth czy dark mori, teraz możemy spodziewać się neonowego cyberpunku w japońskim wydaniu (kto wie, może będę wróżką. Chociaż to już powstało w podobnym wydaniu kilka lat temu pod nazwą "candy rave"). Tak jak komercyjny świat potrzebuje trendów, nie ma co ukrywać że kultura dark independent zawsze je miała i mieć będzie. Warto jest także wspomnieć dlaczego, poza wspomnianą popularyzacją internetu, nastąpił taki przewrot. W "erze subkultur" ich istnienie zapewniał fakt potrzeby buntowania się przeciwko systemowi, który nie pochwalał indywidualizmu. Były subkultury małe i duże, nie zawsze związane bezpośrednio z jakimkolwiek nurtem muzycznym, ale zawsze stały "na straży swojej wizji świata".
W XXI wieku, w erze w której każdy chce być indywidualistą, nie ma się przeciwko czemu buntować. Nikogo już nie dziwią tatuaże czy piercing, nie przeszkadzają one także w zdobyciu pracy, szczególnie w branżach wizualnych. Mamy wiele małych firm oferujących odzież "dla wyszukanego klienta", bo każdy chce się czuć wyjątkowy. Makijaż, który jeszcze kilka lat temu był przeznaczony do filmu lub sesji zdjeciowych jest często rutyną wielu kobiet. Paradoksalnie jednak przecież każdy z nas jest naturalnie absolutnie wyjątkowy, i przecież nie potrzeba nam otaczać się przedmiotami oraz zjawiskami, aby podkreślić swoją unikalność. Oczywiście sprawiają nam one przyjemność, ale powinny być dodatkiem do nas samych, a nie jedyną opcją.
Wracając jednak do pytania, które postawiłam sobie na samym początku, określenie tego czym jest alternatywa (w rozumieniu mody oraz trendów) na pewno nie należy do najprostszych zadań. Myślę jednak, że przede wszystkim czując związek z tym nurtem warto jest sięgać dalej i poszerzać wiedzę. Z jednej strony nie ograniczać się do najprostszych rozwiązań, z drugiej jednak rozumieć, że jeśli kultura subkultur ma mieć swoją kontynuację, musimy zdawać sobie sprawę z jej pochodzenia i nie opierać się tylko na tym, co na zewnątrz. Ale także brać udział w jej rozwoju i nie ograniczać samych siebie.
Autor:
Data dodania: 2018-02-03 / Lifestyle


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: