AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Lord of the Lost / Make Love, Make War Tour 2015


Czytano: 1731 razy


Wykonawca:

Galerie:

Gdyby ktoś chciał zaplanować outfit na występ Lord of the Lost tylko na podstawie wydawanych przez nich nastrojowych DVD-ków, to zapewne czułby się na koncercie nieco niezręcznie, wciśnięty w garnitur i lakierki. Panowie z Hamburga znani są bowiem z umiejętności zmiany swoich muzycznych wcieleń - po emocjonalnej kwietniowej trasie akustycznej przyszedł w końcu czas na solidny, metalowy sztorm.

Zwiastunem trasy była EP-ka "Full Metal Whore", która przesunęła nieco balans dźwięków z kierunku 'rock' w kierunku 'metal '(czy zespoł rzuci we mnie czymś ciężkim, jeśli ukuję nazwę goth-metal? ;)) i częściowo przynajmniej przygotowała fanów na nadchodzące koncerty.
Miało być mocniej, głośniej, brutalniej.
I było, nawet jeśli momentami frontman wydobywał riffy(?) z pięknej wiolonczeli. Dostaliśmy odczuwalnie mniej utworów będących przerwą na wytchnienie, a sporo więcej ostrej młócki. Świetnie zachowane zostało tempo koncertów - co doceniam szczególnie od czasu wybrania się na koncert kapeli, której wokalista musiał coś powiedzieć dosłownie po każdej piosence. Tu nie ma gadania bez sensu, czasem piosenki przechodzą jedna w drugą tak płynnie, że można co najwyżej zmienić kierunek machania głową do rytmu.  Całościowo wszystko bardzo strawne, doprawione obowiązkową porcją dobrego humoru, okraszone wzajemnymi żartobliwymi docinkami pomiędzy członkami zespołu, oraz luźnymi rozmówkami z co bardziej pyskatymi (w pozytywnym znaczeniu) fanami.
Nie sposób nie zwrócić uwagi na to, że z trasy na trasę dopieszczeniu ulega oświetlenie i ogólny wygląd sceny.
Zawsze cieszy mnie, kiedy zespoły w miarę rosnących możliwości dopracowują detale, które potem cieszą oczy fanów.
Ot, takie intra, przerywniki, akcesoria - "enjoy the little things":)
Po koncertach muzycy jak zwykle znaleźli czas na małe pogaduchy/autografy/foty/łyk piwa z fanami.

Jeśli ktoś z was nie miał jeszcze okazji zasmakować w koncertowym szaleństwie Lord of the Lost, niech łapie okazję póki jest - zanim znów odpłyną na spokojne, akustyczne wody.
Autor:
Tłumacz: Magda Krasińska
Data dodania: 2016-05-03 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: