AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Prague in Dark II


Czytano: 13450 razy


Wykonawca:

Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

Druga edycja festiwalu Prague in Dark odbyła się w klubie Matrix. Jest to dość przestrzenne miejsce w ciemnej tonacji, bardzo klimatyczne, tak więc łącząc lokal z niezłą muzyka i miłym towarzystwem spędziliśmy bardzo mile praski wieczór z szeroko pojętą muzyką dark independent.

Festiwal rozpoczął czeski projekt Neural Implant. Wokalista zaprezentował na scenie image Irokeza, był niezwykle charyzmatyczny i energetyczny, podobnie jak jego muzyka: dość agresywna, odrobinę w stylu punk, mocno ekspresyjna, raczej mało taneczna. Takie były moje wrażenia, ale ponieważ słyszałam NI po raz pierwszy właśnie w Pradze, więc moje spostrzeżenia mogą być mocno chybione.

Następnie na scenie zameldowała się formacja Alvarez Perez. Pierwsze skrzypce grały panie – wokalista oraz pani grająca na klawiszach, pozostali muzycy znajdowali się nieco w cieniu. Muzyka AP to silny, kapryśny wokal, to wznoszący to opadający, niezwykle zmienny, wzmocniony zindywidualizowanym, uderzającym, dźwiękiem gitary. Bardzo udany koncert – zarówno pod względem muzycznym jak i scenicznym – image obu pań jest bardzo zmysłowy i niezwykle poruszający.

Jako trzeci zagrał polski MonsterGod. I cóż, po raz kolejny wypowiem pozytywną opinię – tak, wiem, zaczyna być regułą, że chwalę ten szczególny projekt – koncert był bardzo dobry i co więcej bardzo dobrze przyjęty przez czeską publiczność. Czasem zdarza się, ze coś nie pasuje – atmosfera, klimat, ludzie, sprzęt i tak dalej – tym razem wszystko wydawało się być bez zarzutu i koncert wypadł bardzo dynamicznie i płynnie. Oczywiście MonsterGod to nie jest projekt, który charakteryzuje się szeroko zakrojoną sferą 'performance', image mają raczej oszczędny, ale ich muzyka to electro w bardzo dobrym wydaniu. Bez zbędnych zdobień i tricków.

Austriacki Floodland - przedostatni z zespołów zaprezentował muzykę, którą odebrałam jako coś w stylu rocka gotyckiego czy może wręcz gotyku. W każdym razie każdy zapewne będzie miał okazję sprawdzić osobiście , gdyż jak powiedział mi Bernhard mają zagrać w Polsce. Image panowie mieli nieco w stylu FOTN, natomiast muzyka sprawiała wrażenie dialogu pomiędzy wokalem a gitarą z gotycko/metalowo/rockowym dźwiękiem w tle.

Clan of Xymox zagrał po raz pierwszy w Pradze, więc był to koncert szczególny, toteż i dość długi... Zakończony dwoma bisami. Fakt, że widziałam w tym roku COX 4 razy nie ułatwia mi oceny tego koncertu – ciśnie mi sie na usta, ze COX są zmęczeni, zwłaszcza Ronny – w ich występie zabrakło mi tej decydującej 'iskry', chociaż koncert był oczywiście bardzo dobry. Zagrano m.in “Farewell”, dwa kawałki z nowej płyty “Breaking Point” - “Weak in my knees” oraz “Calling you out”, a także “This World”, “Innocent”, “No Tomorow”, “Michelle”, “Back Door”, “Stranger”.

Festiwal zakończył się after party prowadzonym przez DJs NoName oraz Strangera ( tyle wytrwaliśmy), ale wypadł on słabiutko. Nie wiem, czy ludzie byli tak zmęczeni, czy nie przypadły im do gusty electro harshowe harce, dość, że po parkiecie wiatr głównie hulał.

Podsumowując - bardzo dobrze zorganizowany Fest, fantastyczni ludzie i niezła muzyka – czekamy na ciąg dalszy.

http://www.neuralimplant.cz
http://www.alvarezperez.com
http://monstergod.com
http://www.floodland.org
http://www.clanofxymox.com

http://www.pragueindark.com/festival
http://www.matrixklub.cz

Tekst został opublikowany za zgodą yesternight.pl

Autor:
Tłumacz: khocico
Data dodania: 2006-10-18 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: