AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
Health - Rat Wars


Czytano: 622 razy

100%


Ten moment po pracy, wreszcie mam czas odłączyć się od obowiązków, nic już na szczęście nie muszę. Zakładam słuchawki i odpływam, pora na nowy album Health ‘Rat Wars’, który ujrzał światło dzienne 7 grudnia 2023 nakładem Loma Vista Recordings.

HEALTH znam jako totalna rozjebkę muzyczną i sceniczną, basy druzgoczące wszystkie zmysły i koncerty dające efekt w całkowitym paraliżu mięśniowo-nerwowym.Tak więc oczekiwałam jakiegoś mocnego pierdolnięcia w stylu noise i nie zawiodłam się. Dawno nie słuchalam tak genialnego albumu, który zachwyciłby mnie w CAŁOŚCI. Tu nie ma słabych momentow, wszystko jest dopracowane, oczywiście jeśli ktoś  nie jest wyczulony na delikatny wokal w zderzeniu z mocną muzyką.
To co serwuje pierwszy utwór ‘Demigods’ to absolutnie niezrównana mieszanka, która przywodzi na myśl industrialowe, metalowe i noisowe NIN, Ministry, Tool, Pearl Jam, Merzbow i nawet Placebo. Zatem mieszanka zaiste wybuchowa. Głęboko rezonujące basy, potężna maszyneria dzwiękowa, przebogate instrumentalnie tło muzyczne, niebanalna chwytliwość sekwencji zestawione  z z szokująco kontrastowym wokalem Jake’a Duzsika to chwyt, który swoją delikatną barwą i łagodnością stawia niejako opór natarciu dźwiekowej burzy. Zmiany tempa, potężne bity i sample tworzą z tego kawałka prawdziwe arcydzieło. No i ta rozwalająca końcówka - John Famiglietti to mistrz, bóg basu i nie ma to tamto. 
Dalej jest tylko lepiej ‘Future of Hell’ to istna industrialowa perełka i melodie które po prostu wywołują ciarki i trafiają prosto w mój osrodek przyjemności. Orgazm dźwiękowy w czystej postaci. 
‘Hateful’ nagrane z innym rewelacyjnym projektem SIERRA to prawdziwe mistrzostwo łączenia instrumentacji z rockowym powerem i industrialowym tłem. 
‘Crack Metal’ zwalnia nieco na poczatku zgrzytając, serwując nieco hipnotyzujące i bardzo mroczne kliamty po to aby po chwili rozpedzić się w tle imitując dysonans dwóch wartw wokalnej i dżwiekowej, ale to tylko złudzenie. Niesamowity miks i temperatura utworu sa powalające.
‘Unloved’ brzmi już nieco spokojniej, bardziej rytmicznie i chwytliwie – jest jednym z tych ‘relaksujących’ kawałków na albumie jeśli mozna to tak w ogole nazwac, ale i tak ma prześwietne aranżacje, zwłaszcza pod koniec.
‘Children of Sorrow’ – jeśli cos tu brzmi rock metalowo to własnie to – intro z całą pewnością. Absolutny popis sztuki i artyzmu Famiglietti’ego i BJ Millera na perkusji. 
‘Sicko’  nagrane z tytanami industrial metalu Godflesh brzmi mrocznie i diabelsko, szatański wokal wspierający tworzy niesamowicie kontrastujący efekt, z anielskim głosem Duzsika, Podniosły klimat budowany za pomoca dudniących gitar i doskonałej elektroniki płynie jak rozżarzona lawa, maszyna nie do zatrzymania. 
‘Ashamed’ ‘(of Beingborn)’ – jeśli cokolwiek brzmi na tym albumie jak ballada to to. Poruszające powtórzenia i basy, które finalnie pokazują swoje nieco bardziej subtalne oblicze, nie tracąc nic z mistrzostwa i klasy. 
Zamknięcie na powrót rąbie mocno ‘DSM-V’ to ostra jazda bez  trzymanki, jedne z najlepszych utworow na albumie. Muzyka pędzi niczym rwący potok, mieni sie wszystkim co najlepsze, szaleństwem wariującego basu i perkusji spleciona w cudowną całość elektronicznym tłem. Miazga!
No i na finał ‘Don’t Try’ – czyste brzmienie basu delikatne intro, z wolna narastająca, intensyfikująca się mteria, nabierająca stopniowo mocy i głębi, poruszająca i piękna, pozostawia niezwykły efekt u słuchaca – delikatne szepczące zamknięcie, niczym zasunięcie kurtyny, zapadnięcie w ciemność, zamknięcie wieka.
Rasumując – to jest zdecydowanie jeden z albumów, ktory zrobił na mnie największe wrażenie w tym roku, niesamowity splot metalu, industrialu i noise zestawiony bardzo odważnie z melodyjnym, delikatnym i subtlenym wokalem. Szaleństwo dźwiękowe kontrastuje z powściągliwością i wyważeniem głosu – muzyka i słowa, instrumenty, maszyny i człowiek. Za produkcję odpowiadał  Stint czyli Ajay Bhattacharyya i jest zaiste czysta perfekcja. Fantastyczny album! Polecam!

Tracklist:
1. "Demigods"
2. "Future of Hell"
3. "Hateful" (featuring Sierra)
4. "(Of All Else)"
5. "Crack Metal"
6. "Unloved"
7. "Children of Sorrow"
8. "Sicko" (featuring Godflesh)
9. "Ashamed"
10. "(Of Being Born)"
11. "DSM-V"
12. "Don't Try"

Release date: 7.12.2023
Label: Loma Vista Recordings.

Autor:
Tłumacz: khocico
Data dodania: 2023-12-08 / Recenzje muzyki




Najnowsze komentarze: