AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
M'era Luna 2008


Czytano: 24224 razy


Katalog plików:

Wykonawca:

Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

Atrakcyjność tego festiwalu jak zwykle przekroczyła wszelkie nasze oczekiwania. Szykowałam się na sporą dawkę energii i nie zawiodłam się. Jedno z największych wydarzeń muzycznych w Europie przykuło uwagę wszystkich zainteresowanych muzyką alternatywną. Blisko 25 tysięcy obecnych celebrowało ten jedyny w swoim rodzaju weekend. Nie muszę chyba zaznaczać, iż manifestowanie swej indywidualności przez fanów to stały i niezmienny krajobraz tego typu show. A liczne stoiska z ubraniami kusiły najbardziej wstrzemięźliwych. M'Era Luna oprócz fanów łączy także z powodzeniem gatunki muzyczne. Na scenie wystąpiły zespoły znane fanom rocka gotyckiego - FIELDS OF NEPHILIN, electro - COMBICHRIST, czy też metalu rodem z gatunku black - SAMAEL. Dla każdego coś wyjątkowego. Warto też wspomnieć i zaznaczyć, iż co roku przyjeżdżają na to wydarzenie stali bywalcy, ale nigdy też nie zabraknie miejsca dla młodszych pokoleń. Zatem, kto jeszcze nie był, już w sierpniu ma okazję przeżyć w Hildesheim coś naprawdę niezapomnianego. Ta wyjątkowość miała rację bytu podczas tegoż festiwalu dzięki świetnej organizacji oraz ochronie, gratulacje dla twórców.

SOBOTA

DUŻA SCENA

Na głównej scenie występy rozpoczęła grupa DELAIN. Pomimo, że zespół miał trudne zadanie rozgrzania publiczności, spisał się rewelacyjnie. Klimat muzyczny Within Temptation przypadł do gustu nawet mnie. Charlotte Wessel s na żywo zadziwiła czystością barwy głosu, tym samym przekonując zapewne nie tylko mnie, że zespół, który gra jako pierwszy, wcale nie musi być najgorszy. Wręcz przeciwnie. Wysoki poziom występu powalił już po pierwszych dźwiękach.

http://www.delain.nl
http://www.myspace.com/delainmusic

Setlista
01. Silhouette of a Dancer
02. Frozen
03. The Gathering
04. Sleepwalker’s Dream
05. Pristine

ELIS
Kontynuacja gatunku muzycznego DELAIN absolutnie nie wprowadziła monotonii. Silny głos Sandry Schleret skupił wszystkich wokół sceny. Polecam wszystkim fanom gatunku zaznajomienie się z ELIS.

http://www.elis.li
http://www.myspace.com/elisofficial



RABENSCHREY
Pomimo problemów technicznych dał popis, dawkując umiejętnie folkowe klimaty. Warto ich posłuchać, kto jeszcze nie miał przyjemności.

http://www.rabenschrey.de
http://www.myspace.com/rabenschrey

Setlista
01. Mädelein
02. Dreckstück
03. Tanze Dir
04. Hey wir sind Heiden
05. Das Järv
06. Templerschaf

ORDO ROSARIUS EQUILIBRIO
Jedna z najjaśniejszych gwiazd na scenie z wielkim impetem wkroczyła jako czwarta. Zespół wypadł rewelacyjnie. Ascetyczny ton i powaga, dźwięki rodem z antycznego Rzymu. Tomas Petterson i Rose - Marie Larsen to osobistości sceny muzycznej, które nikomu przedstawiać nie trzeba. Apokaliptyczny Folk opanował wszystkich. Bez dwóch zdań jeden z najbardziej czarujących występów festiwalu. Tomas w wyczuciem godnym artysty przedstawił podczas występu mieszankę recytacji i rytmicznego śpiewu. Pomimo jasnej sceny podczas słonecznego popołudnia, na koncercie rosło napięcie dzięki mrocznemu klimatowi Ordo.

http://www.ordo-rosarius-equilibrio.net
http://www.myspace.com/ordorosariusequilibrio

Setlista
01. Do Murder & Lust make me a Man? (Apocalips)
02. Hell is where the Heart is. The Gospel of Tomas (Satyriasis)
03. I W I L L be there, even after the Flowers are gone (O N A N I)
04. [Mercury rising] Seduced by the Kisses of Cinnabar Sweet (Apocalips)
05. Who stole the Sun from its place in my Heart? (Apocalips)
06. Singing for the Angel of the East (FOUR)
07. In High Heels througn Nights of Broken Glass (CCCP)
08. Three is an Orgy, Four is Forever (Satyriasis)



Fani MESH skupili się pod sceną, klaszcząc, śpiewając i tłocząc się w rytmie "Leave you Nothing". Mark Hockings tradycyjnie wypadł rewelacyjnie. Oglądanie ich występu było nawet przyjemne, nawet dla tych, którzy fanami zespołu nie są.

http://www.mesh.co.uk
http://www.myspace.com/meshwecollide

Setlista
01. What are you scared of?
02. People like me
03. Leave you nothing
04. Not Prepared
05. It Scares Me
06. Fragile
07. Crash
08. Petrified



TANZWUT
Wizerunku zespołu chyba nikomu przybliżać nie trzeba. Czysta energia na scenie, tak najprościej można zobrazować ich występ. Świetne show okraszone wysokim poziomem muzycznym. Industrial rock, unikalne, charyzmatyczne show. Teufel i jego czerwone rogi skupili uwagę ludzi oddalonych od sceny bez najmniejszych problemów. Można powiedzieć, że zelektryzowali tłumy.

http://www.tanzwut.com
http://www.myspace.com/tanzwutmusic



UNHEILIG
"Lamperfieber", "Astronaut", "Sage ja". Brawo! Występ godny, ku uciesze fanów wokalista dał czadu. Polecam ogląd galerii. Spokojny koniec "Mein Stern" okazał się ładnie równoważącym całość.

http://www.unheilig.com
http://www.myspace.com/unheilig

Setlista
01. Puppenspieler
02. Spiegelbild
03. Astronaut
04. Sage Ja
05. An Deiner Seite
06. Feuerengel
07. Lampenfieber
08. Maschine
09. Freiheit
10. Mein Stern



Porównując UNHEILIG do ASP, bez dwóch zdań wybieram drugą formację do obejrzenia. Rewelacyjna nie do podrobienia mimika wokalisty spowodował, że nawet ja się nie nudziłam. Tak zwany Goth Rock już pierwszym kawałkiem "Sing Child" wypełnił aurę festiwalu po brzegi. Bardzo charakterystyczny występ. Pomimo trudności wynikających z jasnej sceny oraz problemów z brzmieniem, kapela wypadła zjawiskowo. Tu muszę zaznaczyć, iż ogólnie przez cały dzień występów na głównej scenie były problemy z dźwiękiem. Dopiero pod koniec koncertów sobotnich zostały zniwelowane.

http://www.thetalesofasp.com
http://www.myspace.com/thetalesofasp

Setlista
01. Sing Child
02. Denn ich bin der Meister
03. Nie mehr
04. Sanctus Benedictus
05. Ich bin ein wahrer Satan
06. Werben
07. Und Wir Tanzten - Ungeschickte Liebesbriefe
08. Ich will brennen
09. Schwarzes Blut



VNV NATION
Nikomu tej gwiazdy przedstawiać nie trzeba. Czysta energia klasycznego synth future popu w postaci "Procession" to, moim zdaniem, jeden z najlepszych kawałków, które zabrzmiały na scenie podczas występu tej gwiazdy. Ronan Harris, jak zwykle zresztą, nie dał odetchnąć podczas swego show. To chyba najlepsza reklama, jeśli powiem, że fanką nie jestem, a bawiłam się tak, jakbym nią była.

http://www.myspace.com/vnvnation
http://www.vnvnation.com/

Setlista
01. Intro
02. Joy
03. Darkangel
04. Nemesis
05. Legion
06. Chrome
07. Procession
08. Illusion
09. Farthest Star
10. Standing
11. Honour 2003
12. Perpetual
---
13. Further (piano)
14. Beloved

FRONT 242
Kto nie widział ich na żywo, niech żałuje! Eksplozja! Tym jednym słowem chciałabym powiedzieć, że zmietli mnie z powierzchni ziemi. Są profesjonalistami w swym performerskim oddziaływaniu na publiczność. Sama sobie pogratuluję, że było mi dane zobaczyć to wyjątkowe skupisko energii.

http://www.front242.com
http://www.myspace.com/front242

Setlista
01. 98
02. Religion
03. Welcome To Paradise
04. Lovely Day
05. XXX (Triple X Girlfriend)
06. Commando Mix
07. One
08. No Shuffle
09. Circling Overland
10. Funkahdafi
11. Moldavia
12. Together
13. Take One
14. Im Rhythmus Bleiben
15. Until Death Us Do Part
16. Headhunter


MAŁA SCENA



LEGENDARY PINK DOTS
Saksofonista Niels van Hoorn wraz z wokalistą, Edward Ka-Spel, z wielką klasą rozpoczęli występy w hangarze. Pan z trąbką z humorem prowadził dialog z publicznością. Ta swoista korelacja sprawiła, iż ten koncert był niezwykły. Solówki trębacza oraz charakterystyczny głos Edwarda uderzyły mnie dogłębnie siłą i wyjątkowością wydarzenia. Także umiejętne lawirowanie między gatunkami muzycznymi - Psychodeliczny wave rock, dark ambient, gothic jazz - uczyniło ten koncert prawdziwym majstersztykiem. Po tym koncercie zespół może być pewien, że zyskał nowych fanów. Ja na pewno będę im wiernie kibicować w dalszych ich dokonaniach, jeśli jeszcze takowe będą dane ujrzeć światło dzienne.

http://cloud-zero.org
http://www.myspace.com/thelegendarypinkdots



CINEMA STRANGE
Kolejna błyszcząca gwiazda. Grupa ukazała się nam w rewelacyjnej formie. Widowisko godne największych artystów, charakterystyczne stroje oraz zachowanie na scenie. Niebanalna teatralność oraz zaangażowanie. To wszystko okraszone najlepszymi utworami i profesjonalnym wykonaniem. Przyznaję, że na Castle Party wypadli blado. Za to na M’Era Lunie taniec Lukasa w jego czarnej marynarce był czymś niezapomnianym. Zatem gdy tylko nadarzy sie okazja na zobaczenie ich na żywo, nie ma się co zastanawiać! Polecam! Show dla koneserów!

http://www.nightmarezone.de/cinemastrange
www.myspace.com/cinemastrange



CHRISTIAN DEATH
Dla fanów gatunku to zapewne niemała gratka. Wystrój sceny uczynił z ich występu charakterystyczny. A co do samego wykonania, obyło się bez zawału serca, bez szaleństw, bez uniesień. Death Rock w ich wykonaniu okazał się dość ospały. Choć zapewne należy im się uznanie z racji, iż zespół ma już 30-letnią historię. Zapraszam zainteresowanych na ich stronę. Ja mogę być niesprawiedliwa, ponieważ znawczynią gatunku nie jestem.

http://www.christiandeath.com
http://www.myspace.com/christiandeth



W miarę jedzenia apetyt rósł. Nie ukrywam, że został on zaspokojony energetyzującymi występami zespołów metalowych z najwyższej półki. Tę podróż w ciężkie mroczne klimaty rozpoczęła EPICA. Symfoniczny metal zagościł na scenie M'Era Luny już trzeci raz. Simone Simons skupiła tłumy. Jej włosy i wentylator oczarowały i mnie. Na scenie pojawił się także gość specjalny, Amanda Somerville. Udany koncert.

http://www.epica.nl
http://www.myspace.com/epica



SAMAEL - mistrz gatunku powalił na kolana. Mówcie, co chcecie, ale wokalista hipnotyzuje. A legenda zespołu obrasta w siłę. Szwajacarski zespół zdecydowanie skupiał uwagę przybyłych na festiwal. Jednakże z przykrością muszę stwierdzić, że hangar nie został całkowicie wypełniony. Choć Vorphalack miał pod sceną grono go wspierających, to jednak zabrakło porywu uświetniającego ten wstęp.

http://www.samael.info
http://www.myspace.com/samaelofficial



MOONSPELL
Uderzył z takim impetem, że ciężko było utrzymać pion pod sceną, wśród skandującej publiki. Tłumy falowały w rytmie doomowych tonów. Jeśli patrzeć pod kątem frekwencji, MOONSPELL a po nim PARADISE LOST skupili największą ilość fanów. Ograniczona powierzchnia hangaru zdawała się nikomu nie przeszkadzać. Czysty kult!

http://www.moonspell.com
http://www.myspace.com/moonspell

PARADISE LOST
Wielu fanów było zdziwonych, nawet zszokowamych, że taki zespół został umieszczony w hangarze. Jednakże wspaniale było ich zobaczyć pomimo wszystko. Nick Holmes rozpoczął występ utworem "The Enemy", wprowadzając od razu swych fanów w trans. A solówka gitarowa "Never for the Damned" była mistrzowsko wykonana. Warto zobaczyć ich na żywo. Klasyka w najszlachetniejszym wydaniu.

http://www.paradiselost.co.uk
http://www.myspace.com/paradiselostuk

Setlista
01. The Enemy
02. Ash and Debris
03. No Celebration
04. Erased
05. As I Die
06. Enchantment
07. Requiem
08. Unreachable
09. Never for the damned
10. One Second
11. Embers Fire
12. Say just Words


NIEDZIELA

DUŻA SCENA

Wydarzenia dnia pierwszego co prawda nie zostały przyćmione koncertami niedzielnymi, ale było równie gorąco - pomimo deszczu. MONO INC. oraz END OF GREEN mieli ciężkie zadanie grać w czasie deszczu. Ale warto ich posłuchać w lepszych warunkach. Do momentu pojawienia się na scenie SALTATIO MORTIS odczuła sporą pauzę na scenie głównej, jak zwykle pogoda nie dopisała. O wiele przyjemniej było w tym czasie w hangarze, ale o tym później.



SALTATIO MORTIS godnie rozpoczęli swój występ, dawkując sporą dawkę energii i tym samym przełamując złą passę niedzielnych występów na scenie głównej. Brzmienie na nutę metalową połączone z electro, wszystko to w ramach folku to zawsze rewelacyjny efekt. Zapraszam do galerii oraz na ich stronę.

http://www.myspace.com/mittelalterpunk

Setlista
01. Prometheus
02. Tod und Teufel
03. Worte
04. Salz der Erde
05. Wirf den ersten Stein
06. Koma
07. Varulfen
08. Tritt ein
09. Uns gehört die Welt
10. Falsche Freunde
11. Spielmannsschwur



APOPTYGMA BERZERK
zapewne dla fanów gatunku to niezapomniane przeżycie. Choć nie ukrywam, że dla mnie koncert był jak jeden z wielu podobnych. Mówcie, co chcecie, ale kto fanem nie jest, temu naprawdę trudno było zainteresować się tym występem.

http://www.theapboffice.com
http://www.myspace.com/apoptygmaberzerk

Setlista
01. Intro
02. Love never Dies
03. Deep Red
04. You keep me from breaking apart
05. In this together
06. Mercy Kill
07. Starsign
08. Unicorn
09. Green Cream
10. Shine on
11. End of the World
12. Non Stop Violence



FIELDS OF THE NEPHILIM
Kultowa kapela po tym show obrosła w jeszcze większą siłę. Charyzma wokalisty nie maleje wcale, jak można było zobaczyć na ostatnim koncercie M'Era Luny 2009. Od 1984 Carl McCoy podbijał serca lubujących się w goth rocku i przyznaję, że na festiwalu ściana dźwięku podczas ich występu uderzyła także i we mnie.

http://www.fields-of-the-nephilim.com
http://www.myspace.com/fieldsofthenephilim

Setlista
01. Shroud
02. Straight into the Light
03. Watchman
04. Trees
05. From the Fire
06. Penetration
07. Endemoniada
08. Moonchild
09. Dawnrazor
10. Sequel
11. Psychonaut
12. Last Exit


MAŁA SCENA



IRFAN
Cudowny występ. Dla mnie najwspanialsze odkrycie całego festiwalu. Polecam fanom gatunku! Klimaty Shiva In Extile oraz Lisy Gerrard. To chyba najlepsze porównanie pozwalające przybliżyć obraz tegoż projektu. Hipnotyzująca wokalistka i jej głos rewelacyjnie się zaprezentowali, pomimo, że był to pierwszy występ tego dnia. Nie muszę chyba pisać, że nie jest łatwo rozruszać zaspaną publiczność, zwłaszcza, że padało. Ale to akurat był plus dla zespołów występujących w hangarze. IRFAN orientalnym brzmieniem wprowadził mnie w stan zachwytu. Kolejne zespoły nie wypadły tak dobrze.

http://www.myspace.com/irfantheband

Setlista
01. Peregrinatio
02. Otkrovenie
03. Instrumental (new piece which still does not have a name)
04. Svatba (cover of Dead Can Dance)



PAINBASTARD
Okazał się na scenie kolejną kopią electro – dark - beat’u. Może okażę się niesprawiedliwa pisząc, że to był jałowy występ. Przyznam, że wokalista, Alex P, dostarczył energii na kolejne występy. Jednakże nie było to show godne zapamiętania. Przyznaję, że się rozczarowałam.

http://www.painbastard.de
http://www.myspace.com/painbastard

Setlista
01. Borderline
02. Nervenkrieg
03. Nyctophobia
04. S.I.N. (Seele in Not) (previous unreleased!)
05. Psychological Disintegration
06. Sternentanz



AGONOIZE wypadł bardzo dobrze. Grupa o wiele lepiej prezentuje się na żywo. W przeciwieństwie do PAINBASTARDA, którzy na płycie są znacznie lepsi. Zdaje się, że publiczność myślała podobnie. AGONOIZE skupiło pod sceną tylu fanów, że trudno było utrzymać się na powierzchni tłumu, by móc cokolwiek zobaczyć. Gratulacje, to była istna bomba energetyczna.

http://www.agonoize.de
http://www.myspace.com/agonoize



COMBICHRIST i HOCICO – rewelacja! Te dwie ikony electro wręcz okazały się druzgoczące. Dla niektórych nudne już, dla innych wciąż symbole najczystszego dark beat’u. Dla mnie był to wulkan energii. Zarówno Andy jak i Erk to mistrzowie sceny. Może odczuwałam to tak, ponieważ stałam pod sceną w pierwszym rzędzie. Tu aplauzy dla panów z ochrony którzy troszczyli się o tłumy. Na koncercie COMBICHRIST unosiłam się ze skandującym tłumem. Ze sceny kolejno serwowane były utwory "Today I woke to the rain of blood", "This is my rifle", "Electrohead", "Get your body beat". Brawo! I wielkie dzięki za ten wulkan emocji!

http://www.combichist.com
http://www.myspace.com/combichrist



Koniecznie obejrzyjcie zdjęcia z show Hocico – jest na co popatrzeć. Poważny Rasco oraz dynamiczny Erk oraz Indianie, a także ‘Spirals of Time’ i ‘Spirits of Crime’ – bardzo dobry występ!
http://www.hocico.com
http://www.myspace.com/hocicoh



DAF
Jak przystało na gwiazdę – koncert pierwsza klasa. Żałuję, że występ nachodził się czasowo na show głównej gwiazdy na dużej scenie. Trzeba było to jednak pogodzić. Pod sceną zebrała się liczna grupa fanów różnorakiej muzyki i to było miłe doświadczenie. To na pewno był wielki powrót DAF. Wszyscy czekamy na kolejne ich dokonania. A przede wszystkim na kolejną edycję M’ERA LUNY!!!

Strony:
Autor:
Tłumacz: Ankara
Data dodania: 2008-10-03 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: