AlterNation - magazyn o muzyce Electro, Industrial, EBM, Gothic, Darkwave i nie tylko
NCN 16 - Nocturnal Culture Night Festival


Czytano: 2034 razy


Wykonawca:

Galerie:

Ostatnie tematy na forum:

Festiwal Nocturnal Culture Night, odbywający się w Deutzen koło Lipska przez 16 lat, w końcu skusił mnie, abym wzięła w nim udział w tym roku. Nie zawiodłam się. Na pięciu scenach gościło mnóstwo zespołów i zaproszonych gości, oferując bogactwo różnych gatunków muzycznych i fascynujących wizualizacji. Z imponującym składem, entuzjastyczną publicznością i znakomitą muzyką, ten festiwal zostanie w mojej pamięci, możliwe też że znajdzie miejsce w moim kalendarzu wydarzeń na stałe.
Poczynając od 31 sierpnia, festiwal wystartował elektryzującymi występami znakomitych artystów takich jak ner.ogris, 2ndface, Jihad i Statiqbloom. Ci artyści zaserwowali obfitą dawkę fascynującego dark electro, nadając doskonały ton festiwalowi.
Po raz pierwszy na koncertach pojawiłam się w piątek, a pierwsze wrażenie było naprawdę olśniewające. Teren festiwalu rozciągał się po rozległym parku, tętniąc życiem. Przemierzanie ruchliwej strefy festiwalowej zajęło trochę czasu.

Mój pierwszy koncert to XTR HUMAN, który to emanował zaraźliwą energią. Charyzmatyczna obecność lidera i świetny kontakt z publicznością zapewniły doskonały początek festiwalu.
https://www.facebook.com/xtrhuman

Następny koncert to ten, na który najbardziej czekałam, mianowicie występ duetu Potochkine. Muszę powiedzieć, że wywarli oni na mnie ogromne wrażenie podczas NCN 16 - Nocturnal Culture Night Festival. Gdybym miała opisać dźwiękową burzę, którą prezentują na scenie, opisałabym to jako wybuchową fuzję opery i teatru, nasączoną najlepszymi elementami tańca i energii, wszystko to zaprezentowane w poetycki i uwodzicielski sposób. Ich występ to namiętna i mocna podróż, która oscyluje między krzykiem a szeptem, jak delikatne połączenie aksamitu i lodu. To najbardziej wszechstronne, fascynujące i uzależniające doświadczenie, jakie można sobie wyobrazić, doskonale skomponowane i idealnie wyważone.
https://www.facebook.com/potochkine

Po tym niesamowitym koncercie udałam się na następną scenę - Kulturbühne. Tymczasem pogoda zaczęła się psuć, padało naprawdę mocno, co dość znacznie utrudniło wszystko. Ostrzeżono mnie, żebym wzięła ciepłe ubrania - tak, miałam je ze sobą, tyle tylko, że bluza była używana do ochrony mojego aparatu, a kurtka - plecaka z sprzętem. Powiedzieć, że wyglądałam wtedy jak zmokła kura, to nic nie powiedzieć.

Sans-Fin - projekt, na który przyszłam - był jednym z tych koncertów, podczas których trudno było usiedzieć. Pomimo deszczu, fantastyczne dźwięki rytmicznego noise sprawiły, że publiczność poruszała się w mig. Hipnotyczne, niesamowicie dynamiczne melodie sprawiły, że koncert był wyjątkowy, pomimo ograniczonej sfery wizualnej.

Następnie - wciąż padał ulewny deszcz - szybko wróciłam na scenę Parkbühne, żeby zobaczyć jednych z moich ulubieńców, Then Comes Silence. Dali oni absolutnie spektakularny występ, pomimo dość trudnych warunków pogodowych. Muzyka TCS to genialne i wciągające połączenie pulsujących gitar, czarujących wokali i absolutnie niesamowitego beatu.
https://www.facebook.com/thencomessilence

Jak pewnie już zauważyliście, na tym festiwalu było sporo biegania między scenami, więc zaraz po koncercie Then Comes Silence wróciłam na poprzednie miejsce, żeby chociaż trochę poczuć magię ROME. Ten projekt to już legenda sam w sobie.

Występ ROME (Jerome Reuter) na festiwalu NCN był fascynującym połączeniem lirycznej delikatności, nostalgii i głęboko poruszającej muzyki, która trafiła wprost w serca publiczności. Ten poetycki i intelektualnie angażujący występ zaprezentował piękne połączenie głębokich, wywołujących gesią skórkę wokali i misternego instrumentarium, zabierając publiczność w urzekającą i wciągającą podróż.
https://www.facebook.com/romeproject

Ostatnim koncertem w piątek był ten EMPATHY TEST. Muszę powiedzieć, że nie mam szczęścia do ich koncertów. Widziałam dotąd tylko dwa pełne występy. Poza tym byłam chora/pracowałam albo coś zostało odwołane itp. Festiwal NCN nie był wyjątkiem - koncert ET był dosłownie tym, na którym zrezygnowałam, żeby uratować moją kamerę, resztki mojego zdrowia i ostatnie okruchy sił, jakie  wtedy jeszcze  miałam.
Widziałam tylko dwa kawałki, podziwiając chłopaków za ich zwyczajowo wzruszający i emocjonalny występ. Widok gęstych tłumów fanów, którzy wciąż cieszyli się show, zrobił na mnie duże wrażenie.
https://www.facebook.com/empathytest

Koncert Empathy Test był ostatnim, jaki widziałam w piątek - byłam tak kompletnie i totalnie przemoczona (parasole są zabronione na terenie festiwalu i nie miałam płaszcza przeciwdeszczowego), że postanowiłam ratować moje wyposażenie i to, co zostało z mojego zdrowia, i wrócić do hotelu.

W sobotę pogoda była znacznie lepsza, nawet pokazało sie słońce, więc z nowymi siłami ruszyłam na podbój scen festiwalowych. Atrakcje rozpoczęły się na największej scenie festiwalowej - Amphibühne. Bardzo przyjemne, przestronne miejsce zdecydowanie sprzyjało muzycznym zamieszkom, które miały miejsce tego dnia na festiwalu. Pierwszym projektem do zobaczenia był To Avoid.

Niemiecki projekt EBM-Dark Electro To Avoid otworzył koncerty sobotnie na głównej scenie. Ich występ to był mocny cios z silnymi, surowymi, dynamicznymi melodiami i agresywnymi, szorstkimi wokalami. Muzyka była chwytliwa, taneczna i pełna życia, sprawiając, że To Avoid był doskonałą ścieżką dźwiękową do intensywnego treningu. 100% Wolne od TerrorBanana, czy nie, z pewnością dostarczyło fantastycznego treningu.
https://www.facebook.com/ToAvoid

Następnie, potężny KALT, pomimo swej zimnej nazwy, zapewnił dość gorący, intensywny i niezwykle taneczny koncert. Francuski duet EBM złożony z Arthura65 i Bodyhammera jest głęboko zaangażowany w scenę muzyczną od wczesnych lat 80. Utworzony w 2018 roku wydał swój najnowszy album "Politics Under Pressure" w 2020 roku. Podczas festiwalu NCN dostarczyli świetnych rytmów, żywą obecność sceniczną i przyciągającą, melodyjną muzykę, która razem stanowiła show, które poruszyło tłum.
Po zakończeniu występu zespołu KALT, szybko pobiegłam do Parkbühne (jeszcze śledzisz trasę? Gdybym miała urządzenie śledzące w tyłku, oznaczałoby ślad jak szaleńczym locie pszczoły) by zobaczyć, co DJ Schubi przedstawi ze swoim projektem End of Transmission. Koncert pełen energii, dużo humoru i ogromna dawka niesamowitej energii - świetna robota!
https://www.facebook.com/endoftransmission2020

Następnie ruszyłam do Waldbühne, aby zobaczyć występ Les Berrtas. Ich muzyka to inteligentna i rytmiczna mikstura dla najbardziej wytrwałych wojowników, pełna mocy, pikanterii i dynamiki. Ich wszechobecne, rytmiczne dźwięki są jak stworzone do mariażu z surowym, przytłaczającym i wyrazistym wokalem. Połączone z gładkimi liniami basowymi tworzą prawdziwą hymn na parkiecie. To było moje pierwsze doświadczenie z muzyką tej grupy, i szczerze mam nadzieję, że nie będzie ostatnie.
https://www.facebook.com/les.berrtas

Łyk wody i powrót na główną scenę na koncert jednego z projektów, które znam od dawna - Ashbury Heights.
Żywo wspominam swój pierwszy koncert Ashbury Heights wiele lat temu na WGT. Od tamtej pory zespół przeszedł wiele przemian i dokonał znaczącego postępu, zarówno muzycznie, jak i pod względem wyrazu scenicznego. Jedna rzecz, która pozostała stała, to moja niezachwiana fascynacja ich dynamiczną, uzależniającą muzyką, inteligentnymi tekstami i profesjonalizmem.
https://www.facebook.com/ashbury.heights

Project-X, następny na scenie, zarówno jako zespół, jak i koncepcja, powstał w 1995 roku, kiedy Torny Gottberg, znany z działalności w EBM/Industrial act EFFECT, oraz Andreas Sandberg, twórca techno/dance act JSA, połączyli siły. Ich wizją było stworzenie projektu łączącego potężny wpływ sceny EBM z klubowymi wibracjami techno. Podczas festiwalu NCN 16 - Nocturnal Culture Night Festival Project X zaprezentował pełen energii występ, który oczarował całą publiczność. Bez względu na to, czy były to ich starsze, czy nowsze utwory, ich obecność na scenie działała jak prawdziwe paliwo, rozpalając entuzjazm ich fanów.

Absolutny top festiwalu - Bedless Bones, twórcy wyjątkowego projektu, który łączy głęboki mistycyzm z hipnotyzującą, uroczą delikatnością, wszystko w tle najbardziej wszechstronnych, wielowarstwowych i złożonych energetycznych dźwięków. Ich muzyka ujmuje zarówno intelekt, jak i zmysły, czyniąc ją absolutnie nieodpartą w obliczu ich niesamowitej obecności scenicznego i głębokiego wpływu, jaki ich muzyka wywiera.
Dziękuję raz jeszcze Kadri Sammel i Andersowi Melts za nieustanne przesuwanie granic swojego artystycznego wyrażenia, osiągając poziom, do ktorego tylko nieliczni mogą dosięgnąć.
https://www.facebook.com/bedlessbones

Nie mogę zaprzeczyć, że znam TRAITRS od dawna, i im więcej dowiaduję się o ich trasach koncertowych i trudnościach, jakie napotykają, tym bardziej ich doceniam. Naprawdę imponuje mi to, jak wytrwale dążą do celu, dając niesamowite koncerty pomimo intensywnego życia na trasie.
Podczas NCN - pierwszego razu, kiedy się spotkaliśmy osobiście - zapytałam, "Jak wy to wszystko znosicie?" Sean-Patrick Nolan odpowiedział, "To sprawia, że czuję się żywy." Uważam, że to najlepszy sposób, aby podsumować to, co robią: wkładają w swoje występy całe serce i duszę, co jest rzadkością i pięknem samo w sobie.
A ich muzyka? Jest emocjonalna, poruszająca, urokliwa, potężna i głęboka.
https://www.facebook.com/traitrs
 
Ostatni występ, który miałam okazję zobaczyć, to Kirlian Camera. Znam Elenę Alice Fossi od lat, miałyśmy wiele inspirujących, oświecających rozmów i błyskotliwych wywiadów. Uważam ją nie tylko za jedną z najmądrzejszych, najbardziej zaangażowanych i pięknych kobiet na świecie, ale także za ciepłą i serdeczną osobę, która daje mi motywację do przekraczania własnych granic. Mia Wallace wielokrotnie dawała mi odwagę swoimi silnymi wpisami i mądrymi słowami. Cała ta wewnętrzna siła i piękno odzwierciedlają się w sztuce Kirlian Camera, która zawsze zabiera swoją publiczność w magiczne, transformujące podróże, kiedy tylko grają na żywo. Dziękuję wam bardzo za waszą magię!
https://www.facebook.com/kirlian.camera

I tak zakończył się festiwal dla mnie. Niestety, z powodu zobowiązań zawodowych, nie mogłam pozostać do niedzieli, czegogłęboko żałuję. Jednak te dwa dni spędzone z absolutnie wspaniałymi, przyjaznymi i utalentowanymi osobami napełniły mnie energią i przyniosły wielką radość. Festiwale to niewątpliwie niesamowita okazja do zanurzenia się w muzyce, ale przede wszystkim to ludzie kształtują całą atmosferę. Dziękuję!
Autor:
Tłumacz: khocico
Data dodania: 2023-09-08 / Relacje


Inne artykuły:




Najnowsze komentarze: